Opublikowano:

W zwiazku z świętem pamięci o…

W zwiazku z świętem pamięci o Żołnierzach Wyklętych przypominam co pisalem w zeszlym roku
– Żołnierzom Wyklętym nie zawdzięczamy wolnej Polski, ich ofiara poszła generalnie na marne, co nie oznacza, że nie byli bohaterami
– Komuna upadła z wielu powodów, ale na pewno nie dlatego,że po wojnie istniała w Polsce partyzantka. Jednym z tych realnych powodów, dzięki któremu żyjemy w wolnej Polsce jest Solidarność. Najważniejszymi opozycjonistami byli m.in. Lech Wałęsa, Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, a także Lech Kaczyński, Zbigniew Romaszewski, Andrzej Gwiazda czy Anna Walentynowicz
– W III RP nikt nie opluwał Żołnierzy Wyklętych. Ci co rzekomo ich opluwają, przypominają jedynie – zgodnie z prawdą – że byli wśród nich zbrodniarze, np. Bury
– Jedną z pierwszych książek o Żołnierzach Wyklętych napisała w 1990 Małgorzata Szejnert, współzałożycielka Wyborczej, przez 15 lat szefowa reportażu w GW
– W tym czasie Andrzej Duda kończył liceum, Lech Kaczyński został wybrany na pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” a Jarosław Kaczyński był szefem kancelarii Lecha Wałęsy
– Jeżeli jednak w III RP opluwano żołnierzy to musiał to robić też rząd Olszewskiego, I rząd Kaczyńskiego, prezydent Kaczyński i powołany przez niego prezes IPN Janusz Kurtyka
– Za kadencji Kurtyki (2005-2010) i prezydenta Kaczyńskiego nie odnaleziono i nie pogrzebano zwłok Inki i Zagończyka.
– Odnaleziono je dopiero w 2014 roku dzięki programowi IPN. List intencyjny w sprawie powołania go podpisał szef IPN i minister sprawiedliwości z PO
– Dzięki inicjatywie ustawodawczej Bronisława Komorowskiego uchwalono ustawę, która umożliwia ekshumację i godny pochówek ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956, w tym Inki i Zagończyka
– Na uroczystości podpisania ustawy przez Komorowskiego obecni byli Hanna Pawelek siostra cioteczna Danuty Siedzikówny „Inki” oraz Andrzej Pilecki, syn rotmistrza Witolda Pileckiego.
– W 2011, Sejm,w którym większość miała PO, na wniosek Lecha Kaczyńskiego podtrzymany przez Bronisława Komorowskiego i zaakceptowany przez rząd Tuska, ustanowił Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
– IPN o dokonaniach „Burego”
w dniu 29.01.1946r. we wsi Zaleszany pozbawienia życia przez zastrzelenie jak i spalenie 16 osób, oraz usiłowanie pozbawienia życia pozostałych mieszkańców poprzez zamknięcie ich w jednym domu, który został podpalony i spowodowania uszkodzeń ciała poprzez poparzenie co najmniej dwóch osób i dokonanego w tym samym dniu we wsi Wólka Wygonowska pozbawienia życia przez zastrzelenie 2 osób,
w dniu 31.01.1946r. w pobliżu miejscowości Puchały Stare pozbawienia życia przez rozstrzelanie 30 mężczyzn,
w dniu 2 lutego 1946r. we wsi Zanie pozbawienia życia przez zastrzelenie, jak i spalenie 24 osób i spowodowania uszkodzeń ciała wskutek postrzelenia z broni palnej i poparzenia 8 mieszkańców oraz dokonanego w tym samym dniu we wsi Szpaki pozbawienia życia przez zastrzelenie lub spalenie 5 osób i spowodowania uszkodzeń ciała w wyniku postrzelenia z broni palnej 4 osób, z których to 2 osoby zmarły ,jak również sprowadzenia pożaru zabudowań tych wsi i wsi Końcowizna
Zabójstwa furmanów i pacyfikacje wsi w styczniu i lutym 1946 r. nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego. Wręcz przeciwnie akcje „Burego” przeprowadzone wobec mieszkańców podlaskich wsi, wspomagały komunistyczny aparat władzy i to przede wszystkim poprzez obniżenie prestiżu organizacji podziemnych, dostarczenie argumentów propagandowych o bandytyzmie oddziałów partyzanckich” (…) Działania pacyfikacyjne przeprowadzone przez „Burego” w żadnym wypadku nie sprzyjały poprawnie stosunków narodowych polsko-białoruskich i zrozumienia walki polskiego podziemia o niepodległość Polski. Przeciwnie tworzyły często nieprzejednanych wrogów lub też rodziły zwolenników dążeń oderwania Białostocczyzny od Polski. Żadna zatem okoliczność nie pozwala na uznanie tego co się stało za słuszne
– Episkopat Polski w 1950 o duchownych działających z Żołnierzami Wyklętymi:
Kościół katolicki, potępiając zgodnie ze swymi założeniami każdą zbrodnię, zwalczać będzie również zbrodniczą działalność band podziemia oraz będzie piętnował i karał konsekwencjami kanonicznymi duchownych, winnych udziału w jakiejkolwiek akcji podziemnej i antypaństwowej.
– IPN w zeszłym roku rozpoczęło śledztwo w sprawie Józefa Kurasia ps. „Ogień” oskarżanego o zabójstwo Żydów i Słowaków. Przeciwko uprawianemu przez polskie władz kultowi Kurasia „Ognia” występuje Republika Słowacji oraz kombatanci Armii Krajowej, którzy ćwierć wieku temu pisali: Nie mamy nic wspólnego z „Ogniem” i jego pogrobowcami. Uważamy, że zamiast uczestniczyć w uroczystościach ku czci „Ognia”, należało by raczej odprawić żałobne nabożeństwa w intencji jago ofiar. A jest ich 630. (Polityka nr 52 z 29.12.1990r.)
– Są też pozytywni bohaterowie o których warto mówić. Chociażby Paweł Jasienica, Wspomniana już „Inka” czy „Zagończyk”.
– Noszenie patriotycznych koszulek z Niezłomnymi, picie energetyków „ŻW”, spanie w pościeli wyklętej czy posiadanie patriotycznej pałki bssebolowej nie jest oznaką patriotyzmu. Patriotyzm nie jest modą, a to doprowadza tylko do pewnego rodzaju memyfikacji symboli patriotycznych… Podobnie zresztą jak robienie polityki na pamięci o niezłomnych…
Jestem jak najbardziej za upamiętnianiem bohaterów. Jednakże należy też pamiętać, że pośród tychże bohaterów byli też tacy, którym cześć się nie należy. I o ich zbrodniach też trzeba mówić. Należy też pamiętać, że upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych nie jest tylko i wyłącznie zasługą PiS, bo poza nimi wiejle osób i instytucji przyczyniło się do promowania niezłomnych.
Cześć i chwała bohaterom!
Hańba dla zbrodniarzy!
#neuropa #4konserwy #zolnierzewykleci #polityka #historia #nauka #patriotyzm