Opublikowano:

Kilka lat temu miałem…

Kilka lat temu miałem przyjemność sporządzić polski przekład #ksiazki Spitfire Women (autor Giles Whittell, rok wydania oryginalnego 2007, wydanie polskie: Wiatr od Morza, 2014). Na okładkę trafiło to właśnie zdjęcie, które widzicie poniżej, tyle że w wersji czarno-białej.
Tu widzimy je w świetnej koloryzacji Mariny Amaral.
Na zdjęciu od lewej: Frances Green, Peg Kirchner, Ann Waldner and Blanche Osborn z amerykańskiej formacji Women Airforce Service Pilots (WASP) na tle bombowca B-17 Flying Fortress. Formacja była cywilna, ale działała na rzecz sił zbrojnych. Pilotów płci męskiej kierowano bowiem na front, toteż zadania lotnicze w kraju (doprowadzanie samolotów do jednostek, placówek remontowych itd.) trzeba było przynajmniej częściowo powierzyć kobietom. Właśnie do tego w USA służyły waspki, tymczasem w Wielkiej Brytanii – ATA.
Trzeba uczciwie przyznać, że obecność tego zdjęcia na okładce jest lekkim przekrętem. Książka Whittella wspomina wprawdzie o Amerykankach, ale o większości jedynie na uboczu (zdjęcie wybrano ze względu na to, że pasowało duchem, a nie ciałem( ͡° ͜ʖ ͡°)). Jej głównymi bohaterkami są członkinie żeńskiego ramienia ATA. Było tam sporo barwnych postaci. Moje osobiste ulubienice to Jackie Cochran i Diana Barnato. Zwłaszcza ta druga była… cóż, osobliwa, ale tak pozytywnie.
Książka jeszcze do niedawna była dostępna w ofercie na stronie wydawnictwa. Możliwe, że wyczerpał się nakład, a może po prostu wyczerpała się licencja na sprzedaż w Polsce. W każdym razie jeśli ktoś chciałby kupić, najlepszym rozwiązaniem byłoby napisać do wydawnictwa i zapytać, czy znajdzie się jakiś egzemplarz spod lady z dużą zniżką.pokaż spoiler Na wszelki wypadek podkreślam: tantiemy od sprzedanych egzemplarzy mnie nie dotyczą. Tak więc jeśli nawet ktoś kupi, ja nic na tym nie zyskam – z wyjątkiem satysfakcji z polecenia bardzo dobrej książki.
#historia #historiajednejfotografii #lotnictwo

Powered by WPeMatico