Opublikowano:

Fotografia: Rdzenni…

Fotografia: Rdzenni mieszkańcy tak zwanej Niemieckiej Afryki Wschodniej (Tanganika, Rwanda i Burundi) noszą wodę w dzbankach, prawdopodobnie aby schłodzić ciągnik.
Użytkownik @rodzinnabutelka zostawił taki komentarz pod odyseją samurajów do świata europejskiego: „ależ to niesamowite było być takim podróżnikiem w tamtych czasach, nie miałeś zielonego pojęcia czego się spodziewać, poza jakimiś słownymi przekazami czy obrazkami, jechałeś w zupełnie obcy świat”.
Ale jest coś o wiele, wiele bardziej szalonego podczas I wojny światowej. Państwom Europy zaczyna brakować ludzi w 1916 roku, więc postanawiają wezwać ludzi z kolonii, którzy są doskonałym materiałem na żołnierza: biedni (dla nich pensja żołnierza utrzymuje ich całą rodzinę: rodzeństwo, rodziców, jakieś zakupy), bez perspektyw, nauczeni twardego życia, nawykli do dyscypliny, bardzo wytrzymali ludzie, którzy nie znają współczesnych luksusów (woda, buty, lekarstwa, stały dopływ żywności) i są jeszcze produktem swojego środowiska: Gurkhowie czy czarnoskórzy mężczyźni z małych wiosek. Najlepsze jest jednak to, że oni nie mają pojęcia o świecie technologii, a wojna według wielu z nich to może być kradzież stad bydła i ewentualnie zabicie kilkudziesięciu mężczyzn.
Poruszyłem już tą kwestie trochę wcześniej, ale chyba niedostatecznie plus naszła mnie refleksja. My (jako współcześni ludzie) zostaliśmy obrabowani z bardzo starej dynamiki historycznej, która powtarzała się często, ale dzisiaj ją sobie ciężko wyobrazić. Powtórzę się przeto. Wielu żołnierzy kolonialnych pochodzi z „głębokich wsi” bez żadnych technologii, więc wyobraźcie sobie z ich perspektywy tą wojnę. Wielu z nich mogło nawet nie widzieć współczesnych okrętów wojennych ( które ich przewożą do Starego Świata), samolotów, sterowców, czołgów czy łodzi podwodnych. Nie wspominajmy nawet o ciągłym ostrzale albo broniach, które Ci ludzie nie tylko nie widzieli, ale również nie rozumieją jak one działają (to już jest poziom obecnej cywilizacji) plus dodajcie do tego krajobraz i położenie geograficznie diametralnie różne od ich domu. Pomyślcie jaki to ma psychologiczny wpływ. Nagle wszystko co wiedzieliście o przeszłości (kultura, religia, zasady, poziom technologiczny) ulega zmianie. Takie sytuacje zdarzają się bardzo często w przeszłości. Na przykład barbarzyńcy wychowani w skromnych osadach albo tylko koczowniczych grupach nagle widzą potęgę Rzymu (akwedukty na dziesiątki kilometrów, piętrowe domy, kanalizacja, zaawansowane finanse na poziomie współczesności, floty na setki statków, organizacja armii idąca w setki tysięcy żołnierzy). Jedyne porównanie jakie mi przychodzi do głowy (żeby zobrazować poziom szoku współczesnych ludzi), to tylko lądowanie Obcych, którzy nagle wam tłumaczą, że jesteście tylko drobnym kamieniem w skomplikowanym, podzielonym na wiele frakcji, imperium galaktycznym. Poza tym ta Obca rasa domaga się waszej lojalności w nadchodzącym konflikcie, a Wy nie wiecie czy oni mówią prawdę i czy obchodzi ich chociaż minimalnie wasza społeczność. Przy okazji nawet nie potraficie pozyskiwać energii z waszej gwiazdy? Tak mniej więcej rdzenni mieszkańcy ( i ich dzieci walczące w tym konflikcie) wiejskich regionów mogli patrzeć na ten konflikt. I praktycznie rzecz biorąc, to jest ostatni raz (na taką skalę), gdy ta dynamika ma miejsce w naszej historii (dotychczasowej).
#starszezwoje – tag ze starymi grafikami, miedziorytami, rysunkami z muzeów oraz fotografiami
#historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #fotohistoria #gruparatowaniapoziomu #wojna #iwojnaswiatowa #myrmekochoria

Powered by WPeMatico