Opublikowano:

Widzewska…

Widzewska manufaktura

Juliusz Kunitzer wybierając pod budowę fabryki tereny na Widzewie strzelił w dziesiątkę. Szosa Rokicińska i pobliska linia kolejowa umożliwiały swobodny dowóz potrzebnych surowców i wywóz towarów, ponadto górny bieg rzeki Jasień zasilał zakład włókienniczy w wodę. Jedynym problemem byli miejscowi chłopi, którzy nie chcieli wyprzedawać swoich gruntów, jednak korzystne wysokości ofert i obietnice dobrze płatnej pracy w fabryce powodowały, że zmieniali zdanie.

Tym sposobem w około rok czasu, bo już w 1880 roku powstał zakład składający się z przędzalni, tkalni, farbiarni, bielnika gazowni i budynków towarzyszących umożliwiający sprawne funkcjonowanie fabryki, nowoczesnej fabryki powstałej pośród pół uprawnych.

Dzięki wkładzie Juliusza Heinzla w rozbudowę zakładu, w połowie lat 80. XIX wieku fabryka zatrudniała już 921 robotników. Wartość produkcji stanowiła około 1,3 miliona rubli. Był to wtedy jeden z kilku największych zakładów w Łodzi. Fabryka w ostatniej dekadzie XIX wieku rozrastała się na południe od Jasienia, powstawały tam nowe budynki fabryczne.

Zakład Heinzel & Kunitzer trwale zmienił krajobraz widzewskiej wsi, przyczyniając się do stopniowego jej przekształcenia w podmiejskie przemysłowe przedmieścia, a z czasem przesądzając jej los i trwale wiążąc z przemysłowym miastem.

Niestety wśród ówczesnych robotników, i nie bez racji, zakłady na Widzewie nie miały dobrej opinii, stanowiły wraz z Kunitzerem symbol wyzysku pracujących tam ludzi, choć prawie 75% wszystkich mieszkańców Widzewa utrzymywało się z pracy w tejże fabryce i pomimo faktu, że Kunitzer przeznaczał też środki na cele charytatywne oraz m.in szpital, szkołę i rozbudowę famuł robotniczych.

#lodz #historialodzi #historia #gruparatowaniapoziomu