Opublikowano:

#tldr Ale mi się historia…

#tldr
Ale mi się historia przypomniała :D. Byłem wtedy jakoś w 3 klasie podstawówki. Moja klasa zaliczała się do tej bardziej patologicznej. Na 9 chłopaków, tylko ja nie wciągałem kredy nosem, nie ozdabiałem polskiej mowy wulgaryzmami oraz dobrze się uczyłem (jako jedyny miałem średnią powyżej 3.5 xDD). Właśnie przez takie dobre, rodzicielskie wychowanie zostałem wybrany przed patusów na kozła ofiarnego. Dokucznie, wyzywanie, zabieranie wszystkiego było na począku dziennym. Na szczęście nauczyciele reagowali i to ze skutkami, ale „prześladowania” i tak się powtarzały. I tutaj historia właściwa xD Było to podczas lubianej przez wykopków lekcji #religia. Ja już miałem serdecznie dość tych debilii, rage we mnie był mocny. W pewnym momencie poczułem, że moja bluza już nie wisi na oparciu od krzesła. Pierwsza myśl? Patus za mną ją zabrał. Żyłka mi pękła, odwróciłem się do niego, poleciał siarczysty gong na ryj, że aż odbił się od blatu xD Wszyscy cisza, bo jak to grzeczny KamRadz uderzył kogoś innego. Najlepsza była reakcja księdza (był bardzo w porządku, znał moją sytuacje, dodatkowo byłem ministranem (HAJS Z KOLĘD ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°))), który jeszcze opierdolił patusa xDDDD

pokaż spoiler Bluza była na podłodze, spadła ¯_(ツ)_/¯. Ale ja miałem już większy spokój, a i jaka satysfakcka :3.

#historia #zycie #szkola no i #religia bo lekcja.