Opublikowano:

Tego wyjątkowo eleganckiego i…

Tego wyjątkowo eleganckiego i uprzejmego mężczyznę skazano na siedmiokrotną karę śmierci. Kiedy ogłaszano wyrok, tłumy zgromadzone na ulicach klaskały.
Miał na koncie sześć (udowodnionych, nieoficjalnie jest to trzydzieści) ofiar. Jego ulubioną metodą byl strzał w tył głowy, ponieważ był „człowiekiem zbyt słabym psychicznie na walkę”. Do dziś żywa jest opinia, że zabijał na zlecenie rządu. Dlatego też wielokrotnie śledztwa w jego sprawie umorzono. Dopiero w momencie w którym strzelił do Stanisława Ł. podczas snu zaczęło się „prawdziwe dochodzenie”. Na początku pan Stanisław uwierzył w jego wymówkę jakoby huk spowodowała petarda. Jednak gdy zaczął uskarżać się na bóle głowy podczas tomografii znaleziono w jego czaszce kulę.
Podczas śledztwa dowodem którego nie dało się obalić stała się jaśniejsza plama betonu na podłodze garażu. W betonie znaleziono na wpół rozłożone zwłoki Jadwigi i Zofii de Laveaux.
Władysław Mazurkiewicz zwany był „eleganckim mordercą”, a jego ostatnimi słowami przed straceniem były „Do widzenia, panowie. Niedługo wszyscy się tam spotkamy”.

pokaż spoiler #gruparatowaniapoziomu #historia #kryminalistyka #seryjnimordercy