Opublikowano:

#spamhistoriausa…

#spamhistoriausa #ciekawostkihistoryczne #starefotografie #usa #gruparatowaniapoziomu #historia

W roku 1865 skończyła się Wojna Secesyjna i fala mężczyzn zaczęła wracać do swoich domów. Kilku z nich nie widziało jednak dla siebie przyszłości w rodzinnych stronach. Postanowili ruszyć w bezkres Ameryki i szukać zarobku w mijanych po drodze miastach i miasteczkach. Za ich przykładem poszli inni i tak narodzili się Hobo-wędrowni pracownicy.

Dobrze już wtedy rozbudowana sieć kolejowa umożliwiła im w miarę swobodne przemieszczanie się z miejsca na miejsce i podejmowanie prostych prac często na dzień lub dwa czasami na kilka godzin. Wbrew obiegowej opinii o romantyzmie Hobo zrodzili się z potrzeby zarobku. Nikt nie ruszył w świat z myślą, że będzie podziwiał piękne zachody słońca i napawał się idyllicznymi krajobrazami. Hobo w pierwszym okresie istnienia tej swoistej subkultury robotniczej chcieli przede wszystkim przetrwać.

Kolejna wielka fala podróżujących pracowników pojawiła się w okresie Wielkiego Kryzysu. Chęć znalezienia zarobku rzuciła na kolejowy szlak całe tysiące pasażerów na gapę. Podróżowali od miasta do miasta w poszukiwaniu zajęcia. Hobo często przyjmowali oferty pracy, której inni nie chcieli sie podjąć – słabo płatnej i często ciężkiej. Na szlaku czyhało też sporo niebezpieczeństw. Grasowali zwykli bandyci chcący obrabować samotnych Hobo z ich kilku centów trzymanych w kieszeni, jedzenia czy drobnych rzeczy, które mieli w swoich podróżnych workach, pracownicy ochrony kolei przeganiający ich z wagonów nierzadko uciekali się do przemocy. Pobicia były niemal codziennością. Jednak Hobo byli twardzi. Jeden z nich o ksywce Shorty, który podróżował za pracą w latach 40. XX w. wspomina: „Nigdy się nie bałem. To była zawsze jedynie wielka przygoda”. Jednak dodaje, że taki styl zycia był trudny – „Nie było wygód. Spałeś na metalowej podłodze wagonu (…), ale byłeś wolnym człowiekiem i czułeś bliskośc natury”. Podobnego zdania jest James Michener, który mówi, że „brak domu powodował, że życie było ciągłą przygodą. Jet Set John określa Hobo jako styl życia. „Lubiłem to, bycie blisko ludzi i wolność płynącą z ciągłej jazdy na przód” – mówi.

Aby przetrwać Hobo opracowali własny system znaków, którymi oznaczali domy, farmy czy inne miejsca. Dzięki tym symbolom można było dowiedzieć się np. o dobrych ludziach, którzy pomogą i nakarmią, o groźnym psie strzegącym obejścia czy jakimś innym niebezpieczeństwie. Hobo mieli też własny slang, a nawet opracowane przez siebie urządzenia jak lampy i piecyki. Byli dumni z tego, kim są i jak żyją. Nie byli trampami, którzy włóczą się bez celu ani bums, którzy zasiedlają miasta i nie ruszają się z miejsca. Pracowali i byli w ciągłym ruchu. To odróżniało ich od reszty bezdomnych.

Jednak idylliczny obraz Hobo należy nieco naprostować. Jim Tully w swojej książce „Beggars of Life: A Hobo Autobiography” pisze, że Hobo często „byli zwykłymi ludźmi. Szukającymi łatwych kobiet, pieniędzy i darmowego jedzenia”. Jak dodaje, nie stronili też od drobnego hazardu.

Bez względu na wszystko Hobo wypracowali wizerunek solidnego, czystego i romantycznego-robotnika w drodze. Niektóre miasta stały się też swoistą bazą dla tych wędrowców, jak np. Britt w stanie Iowa, gdzie organizowano nawet Konwencje Hobo, na których od roku 1900 omawiano ważne dla tej grupy sprawy. Powołanie związku pracowników wędrownych i organizowanie konwencji było konieczne, aby pomóc Hobo w swoistej legalizacji tego, co robili. Pomogła w tym też Tourist Union No. 63, dzięki której Hobo nie byli karania za włóczęgostwo.

Hobo zrodzili mit. Opiewał ich w swoich pieśniach amerykański folkowy bard Woody Guthrie. Kręcono o nich filmy, pisano książki. Dorobili się nawet własnych gazet jak chociażby „Hobo Times”.

Świat się zmieniał, a Hobo przetrwali do dziś. Chociaż jak mówi jeden z nich nazywany Texas, który został wędrownym pracownikiem w latach 60. ubiegłego wieku „dziś jest trudniej, bo pociągi zostały wyparte przez ciężarówki, a niegdyś ludzie byli bardziej otwarci”.

Jednak ludzie określający siebie jako Hobo nadal próbują łapać pociągi towarowe i podróżować po USA.

Na zdjęciu Hobo – Pat Mulken stojący między wagonami towarowymi. W ręku trzyma gazetę „Hobo News”. Lata 40. XX w.

więcej zdjęć Hobo w komentarzach

źródła:

wikipedia;
faena.com
collectrosweekly.com
wysokieobcasy.pl
menway.interia.pl
Jim Tully „Beggars of Life: A Hobo Autobiography”
„The American Hobo” – film
własna głowa 😉