Opublikowano:

Pamiętam dobrze pewnie okres…

Pamiętam dobrze pewnie okres w gimbazie, dwóch typów z mojej klasy którzy byli zjebani ogólnie poznali jakiś starszych ziomków którzy nie lubili mojej grupy kolegów (czyli łącznie 4 osoby) robili nam zjebane żarty w stylu wyjebanie wody z plecaka na drugi koniec korytarza albo uderzenie w głowę i uciekanie lub dogryzali nam ,,cip cip cipki” któregoś dnia jak wyszedłem z kolegami na dwór stwierdziliśmy że albo to zakończymy z nimi raz na zawsze albo będziemy dostawać do końca gimbazy, była to 2 klasa gimnazjum jakoś listopad powiem wam, że pizgało w chuj zauważyliśmy, że dwóch z nich wraca skądś i już krzyczą ,,cip cip cipki” wszyscy wkurwiliśmy się i we 4 biegniemy do nich i mówię ,,co kurwy tam krzyczycie” i wtedy mój ziomek uderzył jednego z nich w ryj z całej siły ten wkurzył się i zaczęło się, mieliśmy przewagę ostatecznie skończyło się tak że te dwa śmiecie co krzyczały leżeli w liściach z guzami, leciała mi i ziomkowi krew z nosa (kurwa ile jej się lało myślałem że się wykrwawię a chusteczek nie było to liść pod nos) a dwóch ledwo co chodziło ale wygraliśmy, mieliśmy przewagę i się udało tamci już nie byli tacy cwani co ciekawe jeszcze jeden z ich ,,gangu” widział to z daleka i jak krzyknęliśmy ,,a ty co kurwa też chcesz” zaczął uciekać. Następnego dnia w szkole cała ich grupa podbiła do nas i powiedziała że wszystko wiedzą i to było chujowe co zrobiliśmy i teraz my dostaniemy wtedy pamiętam że jeden z nich miał na fb zdjęcie jak ma szluga w mordzie to powiedziałem, że powiem dyrektorowi i gość się przestraszył bo mama kare na kompa da i lanie będzie, ostatecznie skończyło się tak że ich gang i nasza paczka stwierdziliśmy że nie będziemy se przeszkadzać w życiu i powiedzieli że faktycznie ich żarty były za bardzo pojechane.

Wszystko co napisałem jest prawdą i wydarzyło się w 2017 na wsi w której takie rzeczy to codzienność. Trzeba se radzić w życiu #przegryw y a nie płakać po kątach, elo
#szkola #licbaza #techbaza #historia