Opublikowano:

Oglądam sobie do spanka tak…

Oglądam sobie do spanka tak masochistycznie jakieś typowe wykłady foliarskie, czyli kosmici, cywilizacje w naszym układzie słonecznym, wielka Lechia, spiskowa teoria dziejów. Nie ma tam żadnych ultra ekstremów typu płaska Ziemia czy jakaś ezoteryka, to wszystko jest podszyte taką zdradliwą nutką wiarygodności i racjonalności. Najbardziej mnie załamuje to, że ten wykład jest zrobiony dosyć profesjonalnie, wynajęta miejscówka, dobre nagłośnienie, multimedia, publika, ja jebe normalnie. Wszystko na pełnej powadze.

Dzisiaj się nauczyłem, że Sumerowie to nazwa nadana przez naukowców i jest od słowa „suma”, bo to znaczy „suma żyjących tam cywilizacji”. A we wszystkich podręcznikach jest napisane, że Sumer to było jedno państwo i tylko ten oświecony koleś odkrył, że nigdy takie państwo jako takie nie istniało. Oczywiście mieli tam roboty, lasery, komputery i wszystko inne, bo na słabo wykonanej, prostej płaskorzeźbie na piaskowcu widnieje postać z bransoletką na nadgarstku, która jest jako tako podobna do smartwatcha.

Koleś podaje się także za „geologa”, a twierdzi, że powierzchnia Ziemi jest zbadana w 3% a oceany w 0%, no i że niby jakieś tam sondy były wysłane do tego całego pęknięcia tektonicznego ale no nic nie zbadały xD

Ludzkość także nie ma pojęcia jak to się dzieje, że światło i ciepło powstaje w Słońcu i dociera do Ziemi.

Oczywiście przy tym plucie na naukę i uniwersytety, obśmiewanie profesorów, że mają czelność powiedzieć, że czegoś nie wiedzą. Ale oczywiście foliarz wszystko wie od razu, bo po prostu ma otwarty umysł, chwilę się nad tym zastanowił, no i już wie.

No i super przygotowanie do swoich wykładów: „chyba to było x lat p.n.e.”, „chyba to było w muzeum na Sycylii”, super rzetelność bulwo.

#nauka #historia #foliarze #szury #gownowpis