Opublikowano:

Nie znam się na #historia,…

Nie znam się na #historia, czy można mówić że nastroje społeczne są tak gorące jak 100 lat temu i powtórzenie tego scenariusza jest możliwe?

Polski prezydent Gabriel Narutowicz, mimo ustania protestów 12 grudnia 1922 roku, wciąż otrzymywał listy z pogróżkami. Eskalacja agresji wymierzonej przeciwko prezydentowi sięgnęła zenitu 16 grudnia, kiedy podczas wizyty w galerii „Zachęta” Narutowicz został zastrzelony przez powiązanego z endecją malarza Eligiusza Niewiadomskiego
#pis coraz bardziej przegina pałkę, póki co reakcją jest tylko zasypywanie prywatnych posesji posłów gnojem i #protest za protestem, ale to tylko kwestia czasu aż znajdzie się jakiś zdesperowany śmiałek postawiony do ostateczności, ciekawe tylko kiedy.