Opublikowano:

Na fejsbukowym profilu…

Na fejsbukowym profilu Instytutu Pamięci Narodowej pojawiła się ankieta na temat zburzenia Pałacu Kultury i Nauki. Sonda została opatrzona propagandowym opisem.

IPN nie jest instytucją, ale stanem umysłu – uważa Piotr Ciszewski, pasjonat historii, twórca inicjatywy Historia Czerwona. – Może jeszcze, oprócz zburzenia PKiN, będą się też domagać oddania ziem zachodnich Niemcom? – pyta. – Zostały one przyznane Polsce decyzją Stalina. Instytut powinien też żądać cofnięcia reformy rolnej wysuwając hasło „ziemia dla obszarników”. Wydaje mi się, że pracownicy Instytutu wdrożyli też, na swoim przykładzie walkę o powrót analfabetyzmu… wtórnego – zauważa Ciszewski.

Orędownikiem zburzenia PKiN jest Jarosław Szarek, prezes IPN. – Nie trafiają do mnie argumenty, że ten budynek – pomnik Stalina – wrósł w tkankę miasta albo że nie dałoby się go wyburzyć, bo to kosztuje. Niepodległość ma swą cenę – podkreślał w 2018 roku. W podobnym tonie wypowiadał się polityk Platformy Obywatelskiej, Radosław Sikorski, który fantazjował na Twiterze o „pierwszym kilofie” wbitym w symbol odbudowy Warszawy.

IPN chce zburzyć Pałac Kultury i Nauki. Odpowiedź: może jeszcze reformę rolną chcą cofnąć?


#warszawa #historia #prl #bekazprawakow