Opublikowano:

Lyndon B. Johnson pewnego…

Lyndon B. Johnson pewnego razu odpowiedział dziennikarzom dręczącym go pytaniami, dlaczego Stany Zjednoczone są w Wietnamie, prostym gestem: rozpiął rozporek, wyciągnął penisa i powiedział: „Właśnie dlatego!”. Nie był to jednak pierwszy raz kiedy opinia publiczna usłyszała o przyrodzeniu LBJ. Kilka lat wcześniej do radia wyciekły nagrania rozmowy Johnsona z jego krawcem, podczas której żądał aby krawiec zmienił jego spodnie tak, aby jego ogromne jajka nie wpadały mu do odbytu. Johnson był również znany z tego, że angażował swojego penisa w codzienne życie swoich współpracowników, bez względu na to, czy im się podobało, czy nie. We fragmencie biografii LBJ autorstwa Roberta Caro wydanej przez New York Review of Books 36. Prezydent USA lubił oddawać mocz na parkingu budynku biurowego w Białym Domu, gdyż go to pociągało. Z innych sytuacji znane były jego ekscesy toaletowe – gdy pracownicy wchodzili do łazienki Kapitolu w której akurat przebywał LBJ, gdy kończył się załatwiał, czasami obracał się oscentacyjnie, wciąż trzymając swojego członka, którego lubił nazywać „Jumbo”, pohukując: „Czy widziałeś kiedyś coś tak dużego?” i potrząsając nim w niemal wymowny sposób, zaczynał dyskusję np. na temat niektórych obowiązujących przepisów.

Jedną z najbarwniejszych historii związanych z przyrodzeniem prezydenta Johnsona, opisanych zresztą w historii Białego Domu pod tytułem The Residence: Inside the Private World of the White House autorstwa Kate Anderson Brower jest anegdota o prezydenckim prysznicu. Podczas remontu łazienki (którego dokonuje praktycznie każdy nowy lokator Białego Domu jak tylko się wprowadzi) Johnson zażyczył sobie od ekipy hydraulików by prysznic miał dwie dysze – jedną konwencjonalną na górze, a drugą małą pod większym ciśnieniem wycelowaną w jego benka. Gdy powiedziano mu, że trudne i drogie byłoby przerobienie tak starej instalacji w ten sposób aby woda mogła stale strzelać bezpośrednio w jego penisa i nie tracić przy tym ciśnienia na górnej słuchawce prysznicowej, Johnson podobno powołał się na wojnę w Wietnamie i nie chciał słuchać argumentów hydraulików. Po prostu odpowiedział że „jeśli udało mu się przenieść 10 000 żołnierzy w ciągu dnia do Wietnamu, to z pewnością oni będą mogli przerobić jego łazienkę w dowolny sposób”.

Czy będąc już w Białym Domu, czy jeszcze na Kapitolu, bardzo często ekstrawagancko szperał w okolicach pachwiny, czasami sięgając do kieszeni i bawiąc się swoim pulokiem tak by jak najwięcej osób to dostrzegło.

#ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu #heheszki