Opublikowano:

#ciekawostki #historia…

#ciekawostki #historia #scianatekstu
Impulsem do wybuchu wojny domowej w Hiszpanii było jedno wydarzenie – zamordowanie 12 lipca 1936 roku przez prawicową bojówkę oficera policji Jose Castillo. W odwecie republikanie zabili przywódcę opozycji Jose Calvo Sotelo.
Wojna domowa w Hiszpanii pochłonęła aż 600 tysięcy ofiar – 200 tysięcy żołnierzy, z czego 90 tysięcy nacjonalistów zginęło w walce. W wyniku chorób, głodu i mordów zginęło 400 tysięcy cywilów. Wielu z nich w wyniku powojennych czystek. Kolejne 500 tysięcy Hiszpanów wyemigrowało z powodów politycznych. Z uwagi na wspieranie wojny domowej przez Włochów i Niemców oraz po stronie republikanów przez Rosję zginęli też obywatele tych narodowości. W wojnę zaangażowana była również Austria. Osłabiona gospodarczo i politycznie Hiszpania została dodatkowo okaleczona, spustoszona i wyniszczona przez walki. Szczególnie zaznaczyły się prześladowania wobec cywilów, uznawanych za popleczników strony przeciwnej. Nacjonaliści gnębili republikanów, a republikanie terroryzowali nacjonalistów. Zamordowano wielu przedstawicieli inteligencji, ale także zakonników i księży. Konsekwencją była też dyktatura generała Franco, sprawowana do 1975 roku.
Po zakończeniu wojny w celu umocnienia władzy Franco rozpoczął kampanię białego terroru. Głównym celem terroru było przestraszenie ludności cywilnej, która sprzeciwiała się juncie. Ofiarami czystek dokonywanych na obszarach kontrolowanych przez nacjonalistów była inteligencja, nauczyciele i liderzy związkowi. Do największych doszło w Granadzie (1 marca 1939 roku) i w Kordobie, gdzie została wymordowana prawie cała elita niepopierająca frankistów. Z powodu masowego terroru w wielu obszarach kontrolowanych przez nacjonalistów tysiące republikanów opuściło swoje domy i próbowało ukryć się w pobliskich lasach i górach. Wielu z nich dołączyło do antyfaszystowskiej partyzantki. Setki tysięcy innych uciekło z kraju. Liczba ofiar terroru waha się od około 58 000, przez 200 000 do 600 tysięcy ofiar. Reżim utworzył własne obozy koncentracyjne. Od czasu wprowadzenia dyktatury frankistowskiej, dzieci działaczy republikańskich były masowo odbierane rodzicom, i przekazywane w ręce rodzin wyznających idee prawicowe lub do sierocińców prowadzonych przez Kościół katolicki, gdzie były wychowywane zgodnie z oficjalną ideologią (w propagandzie nazywana to jako „edukacja moralna”). Taki los mógł spotkać od 30 do 40 tysięcy dzieci. W 1941 roku wprowadził dekret pozwalający wprowadzać do metryk fałszywe dane, odtąd rodziny dokonujące tzw. adopcji mogły być prawnie uznane jako rodzice biologiczni. Początkowo „adopcji” dokonywano głównie na dzieciach strony republikańskiej, wkrótce ofiarami handlu ludźmi padały przypadkowe rodziny. Proceder utrzymywał się nawet po upadku dyktatury. W handlu ludźmi uczestniczyli duchowni, lekarze i przedstawiciele reżimu. Szacuje się, że w ten sposób porwanych i sprzedanych mogło zostać kilkaset tysięcy dzieci. Rodzice często fałszywie informowani byli o śmierci dziecka, a współczesne ekshumacje dowiodły, że wiele z trumien rzekomo martwego dziecka nie zawiera nawet zwłok. W handlu oraz porwaniach dzieci działaczy republikańskich uczestniczyły zakonnice, lekarze, księża, położne i urzędnicy.

Powered by WPeMatico