Opublikowano:

Chciałbym podzielić się z…

Chciałbym podzielić się z wami bardzo interesującymi faktami na temat 1 sierpnia 1944 roku.
Każdy pewnie słyszał o tym że Stalin zatrzymał Armię Czerwoną aby na drugim brzegu Wisły czekała na klęskę powstania.
Wiele się mówi o tym że to Stalin chciał klęski Powstania i że zrównanie Warszawy bardzo mu odpowiadało.
Fakty jednak mówią zupełnie co innego. Stalin chciał wspomóc powstanie.

Zacznijmy jednak od tła tych wydarzeń czyli sytuacji w 1944 roku na froncie wschodnim.
Dwudziestego maja Stalin spotkał się ze swoimi oficerami aby przygotować plany letniej ofensywy.
Miała ona ostatecznie wyprzeć Niemców z terenów ZSRR. W tym czasie blokada Leningradu została już przełamana, a
Ukraina była już w większości wyzwolona.

Główną postacią tej ofensywy był Konstanty Rokossowski. Marszałek miał na tyle odwagi aby trzykrotnie sprzeciwić się
Stalinowi w kwestii ofensywy na Bobrujsk. Stalin chciał jednego uderzenia, Rokossowski oponował przy dwóch i przekonał Stalina do swego. Plan okazał się sukcesem i 23 czerwca niemieckie linie zostały przerwane.
Zdobyto dzięki temu Mińsk oraz niedługo później Lwów. Armia Czerwona wkroczyła do wschodniej Polski.

Oddziały radzieckie zatrzymują się na linii Wisły na wschód od Warszawy. Wtedy właśnie 1 sierpnia wybucha Powstanie.
Hitler odpowiada na z gniewem i rzuca do jego pacyfikacji Wehrmacht, SS oraz brygady kryminalistów i renegatów.
W tym dniu Stalin przechadza się po swoim gabinecie z niezapaloną fajką co było złym znakiem.
Stalin jest zdenerwowany, powstanie nie jest mu na rękę jednak obawia się reakcji ze strony Brytyjczyków i Amerykanów.
Jest to zagrożenie dla Wielkiej Koalicji dlatego też Stalin podejmuje decyzję. Zaczyna naciskać na Żukowa oraz Rokossowskiego
aby wojska ponownie ruszyły z ofensywą i jednocześnie wspomogły powstanie. Napotyka jednak na sprzeciw.
Zarówno Żukow jak i Rokossowski zdają sobie sprawę że wojsko jest wycieńczone i odmawiają ruszenia.
Rozwścieczyło to Stalina, Beria i Mołotow zaczęli grozić wojskowym jednak nie przyniosło to skutku.
Doszło jednak w końcu do porozumienia. Stalin ustąpił i zaczął opierać się naciskom ze strony Churchilla i Roosevelta.

Armia Czerwona była wtedy faktycznie wyczerpana. Rokossowski który był dowódcą bardzo uzdolnionym i ostrożnym
powiedział później zachodniemu dziennikarzowi: „Powstanie miało by szansę tylko w przypadku, gdybyśmy szykowali
się do zajęcia Warszawy. Taka możliwość nie istniała w żadnym momencie.”
#gruparatowaniapoziomu #zsrr #historia #polska #powstaniewarszawskie