Opublikowano:

Babcia: Andi129, a co to te…

Babcia: Andi129, a co to te LGBT

Andi129: lekko zawstydzony no wiesz babcia, to tak jak chłopak woli chłopaka a nie dziewczyny

Babcia: a to u nas na wiosce też takich dwóch było co jak szli z kosa w pole to ich razem bez spodni nakryli ( tu nazwiska sąsiadów, jednego tylko się domyślam od kogo to bo już dwa pokolenia tam się nazwisko zmieniło) i co my się nasmialy to trochę, ale nikt o to halasu nie robił, jeden księdzem zostal, nawet mszę odprawiał u nas, wesele jego siostry (tu wymiana jakie to pokrewieństwo do nas sięgając szóstego dla mnie pokolenia), ale żeby tyle hałasu o to robić, więcej śmiechu było jak na wiosce obok sąsiada nakryli jak się za krowę brał, na łące…

Andi129: babcia to kiedyś takie rzeczy były?

Babcia: Andrzej, żebyś ty widział co się działo jak my gęsi skubały a chłopy słome młócili, jak my się napili i później zeszli to nie takie cuda się wywijały, ino każdy się jakoś więcej swoją dupa interesował jak cudzą…

Kurtyna, i #bekazprawakow #lgbt

Edit, a co tam, dodam #historia dla zasięgu