Opublikowano:

451. Jedna głowa jest dobra,…

451. Jedna głowa jest dobra, dwie głowy są lepsze.
Dzisiaj na całym świecie są święta – Amerykanie poślizgnęli się na skórce banana.
Jak to się mówi jeden prezydent jest dobry, dwóch prezydentów jest jeszcze lepiej.
Europa przygotowuje się do wprowadzenia sankcji przeciwko reżimowi, który został wybrany przez niedemokratyczny procedurze. (Nie martwcie się, to przeciwko Białorusi, nie przeciwko USA, jeszcze. Wszystko będę w swój czas.)
Jednak obywatele świata już widzą, jak będzie wyglądać XXI wiek – bez żadnych demokratycznych wyborów, ani niezależnych dziennikarzy, oraz totalna cenzura w Internecie.
Co pozostało ze słynnej wyższości moralnej przywódcy wolnego świata?
Kto pomógł tym Stanom Zjednoczonym w osiągnięciu ich obecnych warunków. Właściwa odpowiedź – cały świat pomagał, a przede wszystkim Europa.
Polacy jak zawsze spóźniali się i wsiedli do złego pociągu: byliście ostatnimi, które zostali z Napoleonem, wspieraliście Osmanów, kiedy byli już bardzo chorym człowiekiem.
To jest szlachetne, ale czy to mądre?
Czy teraz Polacy znów pozostaną ze swoim głównym sojusznikiem do końca?
Jak ten koniec będzie wyglądał dla świata?
Powtórzę – dziś we wszystkich krajach europijskich są święta – najlepszy wynik wyborów, jakiego można się spodziewać – brak wyników już trzeci dzień, a to dopiero początek.
Ale jedno pytanie do Europejczyków: – czy zabezpieczyliście amerykańską broń jądrową, aby być tak zadowolonym? Jak pamiętamy, zanim Mandella przejął Republikę Południowej Afryki, stąd było ewakuowano wszystkie możliwości tego kraju w zakresie uzbrojenia nuklearnego.
Czy zabezpieczone wszystkie możliwości nuklearne USA przed przekazaniem władzy tej kobiecie Harris, pochodzenia indyjsko-jamajskiego? Chyba Europejczycy są pewny, że wszystkie głowice uzbrojenia są skierowane we właściwym kierunku. Błogosławiony, kto wierzy.
Ameryka była wspaniałym krajem, ale w pewnym momencie przecenili swoje możliwości. Powinni byli stać się liderami trzeciego świata i niektórych szczególnych przypadków, takich jak Polska. Ale Amerykanie zdecydowali, że powinni stać się liderami całego świata. I przez pewien czas cały świat nie był temu szczególnie przeciwny.
Jeśli ktoś chce wziąć na siebie wszystkie wydatki militarne i utrzymać porządek na całym świecie, to właściwie wszyscy byli z tym zgodni.
Ale Amerykanie nie nauczyli się zachowywać jak wielkie supermocarstwo.
Kiedy osiągnęli światową supremację, zaczęli zachowywać się jak małe chciwe fretki i w dodatku głupi.
Zrobili bałagan z dekolonizacji po drugiej wojnie światowej. Ostatnio też wszystkie kraje, w których miała miejsce inwazja przez Amerykanów w celu zaprowadzenia pokoju, stały się krwawym chaosem. Nawet dla krajów rozwiniętych w Europie zaczęły dyktować, kto a jak z nich ma prowadzić biznes z kim, jak gdyby były one trzecim światem.
I w końcu rozpoczęli wojnę w samej Europie. Na Ukrainie.
Z tymi wszystkimi sukcesami na rękach, Obama tańczył na stole z otwartym rozporkiem na spodniach – jesteśmy najpotężniejszym krajem na świecie, jesteśmy najbardziej demokratycznym i wolnym krajem na świecie, nasi ludzie są najlepszymi ludźmi, nasze cele są celami świata itd.
Więc to zrozumiałe, dlaczego cały świat świętuje dziś kolejny sukces hegemona.
Ja sam nie jestem taki optymistyczny, iz tego powodu się nie cieszę mocno.
Podoba mi się prawda, i to na pewno jest to, że tutaj była w jakiś sposób zagubiona.
#usa #swiat #historia #oswiadczenie #futurologia