Opublikowano:

30 września minister Beck…

30 września minister Beck zwrócił się nawet do hitlerowskich Niemiec z pytaniem, czy w razie wybuchu wojny polsko-czeskiej III Rzesza zajmie życzliwe wobec Polski stanowisko, na co minister Ribbentrop odpowiedział pozytywnie. Tego samego dnia około godz. 23.45 w Pradze złożono polskie ultimatum z żądaniem niezwłocznego przekazania Zaolzia. Termin odpowiedzi określono na 12 godzin, a jej brak lub odmowa groziły interwencją zbrojną. Osamotniona i „sprzedana” w Monachium Czechosłowacja ugięła się pod tym „ciosem w plecy” i przyjęła ultimatum. Wkraczające na Zaolzie między 2 a 11 października wojska polskie witała ze wzruszeniem i z autentyczną radością ludność polska, nieprzeczuwająca, jak błędy Becka odetną ją na zawsze od kraju. 10 października 1938 r. w Boguminie doszło do oficjalnego spotkania oficerów polskich i niemieckich, którzy w atmosferze wzajemnych uprzejmości i komplementów kończyli I rozbiór Czechosłowacji.

Na anektowanym Zaolziu „sanacyjni demokraci” przeprowadzili bezwzględną antyczeską czystkę. Oficjalnie chciano tylko wygnać czeskich szowinistów (większość i tak uciekła tuż przed aneksją) oraz czeską ludność, która osiedliła się po roku 1920. Jednak od początku aneksji rozpoczęto planową, brutalną akcję oczyszczania Zaolzia z ludności czeskiej, nawet jeśli mieszkała tu od kilku pokoleń i wobec polskich sąsiadów zachowywała się przyzwoicie. Nastąpiły masowe zwolnienia z pracy według kryterium etnicznego i już w połowie listopada 1938 r. (po zaledwie sześciu tygodniach) zwolniono ok. 8 tys. czeskich robotników, a całkowitą „polonizację przemysłu” planowano sfinalizować do końca 1939 r. Większość zwolnionych, pozbawiona środków do życia, nawet bez urzędowego wygnania musiała „dobrowolnie” emigrować wraz z rodzinami. Zmuszono do emigracji całą czeską inteligencję techniczną, lekarzy, nauczycieli itp.
Jednocześnie Czechom, którzy jeszcze pozostali, odebrano wszelkie podstawy identyfikacji narodowej i kulturowej, w każdej sferze życia. Już w październiku 1938 r. zamknięto wszystkie czeskie szkoły i biblioteki, rozwiązano czeskie organizacje społeczne, kulturalne, sportowe itp., a ich majątek przejęło państwo polskie. Przymusowo spolszczano czeskie nazwiska, a bez zadeklarowania polskiej narodowości odmawiano przedłużenia lub wydania koncesji na działalność gospodarczą. Za pozdrowienie w języku czeskim w miejscach publicznych karano mandatem w wysokości 4 zł, Czesi zaczęli więc witać się słowami: čtyři zlaté.

Ręka w rękę z Hitlerem


#historia #polska #czechy #neuropa #nacjonalizm