Opublikowano:

Niesamowita #historia !…

Niesamowita #historia ! Podczas zawierania pokoju brzeskiego z Niemcami bolszewicy zdali sobie sprawę, że w delegacji nie ma żadnego chłopa. Dla reżimu robotników i chłopów było to potencjalnie kłopotliwe. Podczas podróży czołowi bolszewicy dostrzegli starego mężczyznę w chłopskim stroju niosącego pakunek na plecach. Polecono go zatrzymać i zapytać gdzie idzie. -„Idę na dworzec panie, znaczy towarzyszu” (XD) -„Wsiadajcie, podwieziemy was”. Początkowo chłop był zachwycony, ale zdał sobie sprawę, że zmierzają w inną stronę i chciał, żeby pozwolono mu wysiąść. „Nie ma takiej potrzeby, jedziecie z nami zawrzeć pokój z Niemcami” (XDDD). Kiedy zaoferowano mu wynagrodzenie, zgodził się i w ten sposób został pełnomocnym przedstawicielem chłopstwa na rozmowach. Podobno niemiecki ordynans nie mógł z beki, kiedy zapytał Staszkowa(bo tak nazywał się nasz bohater), czy chce białe czy czerwone wino, na co Staszkow – „A które mocniejsze?” XDD. Przedstawiciel robotników na rozmowach zaś, przy stole jadł nożami, a widelca używał do czyszczenia zębów. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) #heheszki #gownowpis #gruparatowaniapoziomu

Opublikowano:

1735 + 1 = 1736 Tytuł: Jan…

1735 + 1 = 1736

Tytuł: Jan III Sobieski
Autor: Zbigniew Wójcik
Gatunek: Biografia
ISBN: 978-83-8196-253-7
Ocena: 7/10

Kolejna pozycja z serii „Biografie Sławnych Ludzi”, tym razem mamy do czynienia ze wznowieniem klasycznej pracy Zbigniewa Wójcika poświęconej jednemu z największych wodzów w historii Polski, czyli Janowi III Sobieskiemu. Jest to dosyć obszerna książka, autor skupia się na działalności politycznej i wojskowej Sobieskiego na szerokim tle dziejów Europy w tamtym okresie. Nie brak więc zagadnień dotyczących stosunków dyplomatycznych Rzeczypospolitej z innymi państwami, działalności militarnej Sobieskiego i oczywiście skupienia się na burzliwej sytuacji wewnętrznej naszego kraju, co jednak jest raczej dość smutną i przykrą lekturą. Wójcik stara się być wyważony w swoich wywodach. Jest raczej obiektywny, nie pisze w sposób hagiograficzny, potrafi skrytykować króla, nazwać go otwarcie zdrajcą w części dotyczącej Potopu, ale też widać u autora duży podziw do opisywanej postaci, dlatego z niektórymi tezami czasami trudno się zgodzić. Trzeba też pamiętać, że jest to wznowienie, autor nie żyje, praca była pisana przed kilkunastoma laty, więc siłą rzeczy w niektórych momentach praca jest już zdezaktualizowana, żeby wspomnieć chociażby o rozdziale dotyczącym odsieczy wiedeńskiej opartym w dużej mierze na ustaleniach Jana Wimmera, dziś już częściowo przestarzałych. W każdym razie z biografią króla warto się zapoznać, jak zwykle przy publikacjach PIW-u należy docenić ładne wydanie, zawierające 64 ilustracje.

Wpis dodany za pomocą tego skryptu

#bookmeter #ksiazki #historia

Opublikowano:

Rzymski statyw z…

Rzymski statyw z terakotą

Rzymski statyw z terakotą. Obiekt znaleziony w Pompejach i datowany na I wiek n.e. Obecnie znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.

Rzymski statyw z terakotą

#archeologia #imperiumromanum #historia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #rzym #ciekawostki #venividivici

————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje

Opublikowano:

– Rzygać mi się…

– Rzygać mi się chce.
Balbinus razem z centurionami stał na szczycie palisady i obserwował jak kilkudziesięciu Galów wyszło z pobliskiego lasu i podrzynało gardła złapanym w okolicy rzymskim kupcom. Niektórzy skandowali celtyckie zaklęcia i przekleństwa w stronę fortu, a inni śmiali się wskazując palcami na zabijanych Rzymian.
– N-nie możemy i-im jakoś pomóc? Cz-cz-czemu jeszcze nie wysłaliście o-o-oddziału, żeby z-zabić tych dzikusów?! – krzyczał rozeźlony Balbinus.
– To nie ma sensu. Znowu wycofają się w las, a tam kawaleria nic nie zdziała i poniesie straty – centurion podniósł rękę i wskazał palcem martwych kupców – Im już nie pomożemy.
Na palisadzie zapadła cisza przerywana tylko jazgotem płynącym od strony lasu. Gdy humor wszystkich był już zepsuty, a dowództwo przymierzało się do zejścia z murów, Gal ze ściągniętymi spodniami wypinający dupę w stronę fortu krzyknął z przerażenia i wskazał na las. Z zagajnika na otwarty teren przed fortem wypadł tuzin wkurwionych jeźdźców w rzymskich kolczugach z oszczepami w rękach.
– ROMA INVICTA, BARBARĪ! – ryknął ten na przedzie z pióropuszem. Przebił szyję Gala na wylot, po czym wyciągnął z niej oszczep i cisnął nim z całej siły w uciekającą kobietę, która przed chwilą podrzynała gardło jednemu z kupców. Oszczep trafił w ramię, a kobieta rzucona siłą uderzenia potknęła się i upadła na ziemię, nabijając się na własny nóż.
Tłum legionistów na murach zaczął skandować i wiwatować na cześć niespodziewanych bohaterów. Galowie zrozumieli, że atakuje ich kilkukrotnie mniej liczebny przeciwnik dopiero po tym, jak kilkunastu z nich padło trupem. Kiedy zaczęli organizować się w jedną linię i kilku legionistów odniosło rany, dowódca zrozumiał co się święci i dał sygnał odwrotu do fortu.

***

– T-t-t-to było w-wspaniałe! – krzyknął uradowany Balbinus do dowódcy oddziału jazdy, który zepsuł triumf Galom. Zanim ten zdołał cokolwiek powiedzieć Balbinus ucałował jego ubrudzone krwią policzki i potrząsnął prawicą – Jak masz na imię żołnierzu?
– Hę? Przecież byłeś ze mną na zwiadzie kilka dni temu, trybunie. Prawie zabiłem tłumacza, nie pamiętasz? Nazywam się…
– Ah, jak m-m-mogłem zapomnieć! Mniejsza z tym, u-uklęknij.
Zdziwiony dekurion nie zaprotestował tylko uklęknął na jedno kolano. Trybun wziął od pomocnika mieszek, po czym otworzył go, stanął na palcach i wytrzepał zawartość na głowę zwiadowcy. Kilkanaście monet i kilka nitek spadło na mokrą od potu i krwi głowę oficera, który tylko westchnął i wymamrotał „Dzięki Ci, o Trybunie”. Przy akompaniamencie mamrotu i kilku uśmieszków kolegów zebrał z ziemi równowartość kilku tygodni swojego żołdu, po czym wstał i podszedł do sztabu oficerów.
– Byłem z chłopakami na zwiadzie w okolicy. Z południowego wschodu na północny zachód płynie wartka rzeka. Znalazłem pustelnika w ziemiance, który powiedział mi, że podobno gdzieś w dole rzeki jest wioska, a przy niej bród, którym można przeprowadzić armię na drugi brzeg. Oczywiście po drodze roi się od buntowników. Czekają nas pracowite tygodnie, Panowie – powiedział do sztabu, zerkając jednak co chwila na trybuna, który właśnie ledwo uniknął kopnięcia przez jego konia.

***

Zapisy do gry fabularnej o tłumieniu (ahistorycznej) galijskiej rebelii uważam za otwarte! Zapraszam do wypełnienia formularza i wejścia na Discord gry. Zapisy do 15.09 23:59. Zasady w komentarzu poniżej.

Formularz

Discord – https://discord. gg/fPUMgm2zS3 – usuńcie spację przez gg, zadziała. Nie mogę dać normalnego linku, bo wykop blokuje xD

Poprzedni wpis

#legionfabularnie #rzym #galia #historia

Opublikowano:

Nowy artykuł: Podwodne Orły…

Nowy artykuł: Podwodne Orły Marynarki Wojennej – od Układu Warszawskiego do NATO. Historia OORP Orzeł (II) i Orzeł (III)
W okresie II wojny światowej załogi polskich okrętów podwodnych wielokrotnie okrywały się chwałą. Po zakończeniu konfliktu używano jednostek o przedwojennym rodowodzie i rozwiązaniach technicznych. Dopiero w latach sześćdziesiątych udało się odmłodzić flotę i pozyskać nowoczesną konstrukcję w postaci projektu 613. Pod koniec istnienia PRL zakupiono okręt podwodny projektu 877, który był wówczas najnowocześniejszą jednostką w całym Układzie Warszawskim. Obydwa Orły były spadkobiercami legendarnego Orła, który zasłynął działaniami toczącymi się od września 1939 roku do końca maja 1940 roku. Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/6272409/podwodne-orly-marynarki-wojennej-od-ukladu-warszawskiego-do-nato/ – zapraszamy do wykopywania 🙂

Na zdjęciu: przekrój kadłuba okrętu ORP Orzeł (III), fot. M. Szafran, wiekdwudziesty.pl

Chcesz być wołany/wołana? Zaplusuj wpis z linku:
https://www.wykop.pl/wpis/49848163/σ-ʖσ-taktyczny-wpis-do-wolania-zainteresowanych
____________________________________________________
www: https://wiekdwudziesty.pl
FB: https://www.facebook.com/wiekdwudziestypl/

#historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #zainteresowania #wiekdwudziesty #militaria #wojsko #zimnawojna

Opublikowano:

Gospodarka Międzymorza w…

Gospodarka Międzymorza w pierwszej połowie XXI wieku bazowała niemal wyłącznie na tanich fabrykach w ramach systemu januszeksowego. Można je porównać do póznofeudalnych folwarków bazujących na pracy chłopów pańszczyźnianych – stanowiły one części organicznie anty-nowoczesnego ładu społeczno-politycznego, którego współcześni historycy określają mianem „fuzji niewolnictwa i biedakorporacjonizmu wprzęgniętego w ramy zacofanej gospodarczo rubieży imperium”.

Większość niskomarżowych półproduktów eksportowana była na Zachód, sami prezesi jednak lubili wyobrażać sobie Polskę jako fabrykę Europy. W pewnym momencie mogło tak być w istocie, jednak sytuacja ta zaczęła się radykalnie zmieniać. Coraz bardziej konkurencyjne i innowacyjne firmy Azji północno-wschodniej czyniły produkty międzymorza niekonkurencyjnymi.

Jedyną drogą dla prezesów chcących utrzymać się w grze (która zapewniała im wysokie dochody) było znalezienie sposobu na zwiększenie produkcji – można było to uczynić albo poprzez dokręcanie śruby Areczkowi i jego kolegom, albo poprzez sprowadzanie jeszcze większej ilości Ukraińców, albo poprzez jedno i drugie.

Systemy oparte na niewolnictwie wytworzyły ideologie, które tłumaczyły i usprawiedliwiały ich głęboko niesprawiedliwe zasady. W Ameryce takiego usprawiedliwienia dostarczała legendarna historia holokału i Georga „fentanyl’ Floyda . Wiele pokoleń dzieci uczyło się w szkole o gojach, których przeklął dom Izraela i przepowiedział, że ich dzieci, staną się niewolnikami swoich starszych braci braci w wierze. George postrzegany był jako protoplasta populacji czarnej Afryki – mit ten miał usprawiedliwiać rasową nierówność gdzie goje musiały pracować na murzynów i żydów.

Jednak konstruowanie ideologii, które miały usprawiedliwiać społeczne i rasowe podziały było znacznie trudniejsze w Miedzymorzu niż w Ameryce. Polskie elity reprezentowały ten sam typ etniczny i kulturowy co zniewolona ludność, mówiły tym samym lub bardzo podobnym językiem i wyznawały tę samą religię oraz śmiały się z tych samych nieśmiesznych żartów. Oznaczało to, że bariera heterogeniczności, która pozwalała ideologicznie rozróżnić dwie grupy społeczne, musiała zostać dopiero wymyślona. I została.

W końcówce XX wieku bizmesmeni i działacze zaczęli identyfikować się z potomkami wspomnianego przez Różę Thun starożytnego plemienia Europejczyków. Wierzono, że plemię to podbiło niegdyś kraj Słowian i podporządkowało sobie jego robolską ludność. Ten genetyczny mit pomógł ustanowić symboliczny podział na szlachetnie urodzonych działaczy i prezesów (stanowiących ok. 10% społeczeństwa) oraz lokalną robolską ludność. Grupa ta zatem była nie tylko lepsza, ale też jakby z zupełnie innej gliny ulepiona.

Więcej o januszeksach i żydowskich korpo pierwszej połowy XXI wieku możecie dowiedzieć się na wykładach z terrasocjoekonomii lub dla odważnych poprzez bezpośrednie doświadczenie epoki poprzez interfejs ConSensus. Nie zaleca się zostawać tam na dłużej niż kilka godzin bez nadzoru dedykowanego psycho-opiekuna.

To wszystko na dzisiaj. Punarmilāma

#januszebiznesu #januszex #janusze #polska #historia #gospodarka #heheszki