Opublikowano:

“Jesteśmy jedną z…

“Jesteśmy jedną z najstarszych cywilizacji na świecie!” #polska #historia #ciekawostkihistoryczne Odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 męskiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło tylko głoszone od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian. Dla wielu, nie tylko moich znajomych jest to informacja wręcz sensacyjna i potwierdzona najnowszymi badaniami najwybitniejszych specjalistów z dziedziny genetyki, że my Polacy Rodacy (WP: Słowianie) żyjemy nieprzerwanie na naszych rdzennych terenach od przeszło 10 700 lat. https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/06/01/jestesmy-jedna-z-najstarszych-cywilizacji-na-swiecie/

Opublikowano:

“Jesteśmy jedną z…

“Jesteśmy jedną z najstarszych cywilizacji na świecie!” #polska #historia #ciekawostkihistoryczne Odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 męskiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło tylko głoszone od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian. Dla wielu, nie tylko moich znajomych jest to informacja wręcz sensacyjna i potwierdzona najnowszymi badaniami najwybitniejszych specjalistów z dziedziny genetyki, że my Polacy Rodacy (WP: Słowianie) żyjemy nieprzerwanie na naszych rdzennych terenach od przeszło 10 700 lat. https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/06/01/jestesmy-jedna-z-najstarszych-cywilizacji-na-swiecie/

Opublikowano:

12 września 1942 roku miało…

12 września 1942 roku miało miejsce zatopienie RMS Laconii. Wydarzenia bezpośrednio po zatopieniu okrętu (RMS Laconia była liniowcem pasażerskim, jednak służyła jako transportowiec wojska) dramatycznie zmieniły oblicze walki podwodnej podczas II wojny światowej.

Druga wersja wpisu o Laconii – w poprzednim wpisie wkradło się kilka błędów i został usunięty

Niemiecki okręt podwodny U-156 typu IXC był przedstawicielem dużych (wyporność na powierzchni 1120 ton wobec 762 ton popularnego typu VIIC), oceanicznych jednostek dalekiego zasięgu. 12 września 1942 roku dowodzony przez Wernera Hartensteina u-boot dostrzegł znajdujący się ok. 900 mil na południe od Freetown brytyjski liniowiec towarzystwa Cunard White Star, RMS Laconię. O 8:07 dwie torpedy wystrzelone z U-156 dosięgły Laconię. Pierwsza z nich trafiła w śródokręcie, druga w dziób Laconii. Przechył okrętu utrudniał opuszczanie szalup tratw ratunkowych, dodatkowo brakowało na nich miejsca dla wszystkich obecnych na okręcie 2725 ludzi, wśród których znajdowało się 80 cywilów oraz 1793 włoskich jeńców wojennych.

Hartenstein, pomimo wydanego dowódcom u-bootów zakazu podejmowania rozbitków, podjął z morza ponad 90 Włochów, z których większość była ranna na skutek ugryzień rekinów lub ataków bagnetem (strażnicy na Laconii brutalnie próbowali opanować panikę wśród jeńców). W obliczu dużej liczby ofiar wśród należących do Osi Włochów, admirał Karl Dönitz przychylił się do pytania Hartensteina odnośnie kontynuowania akcji ratunkowej. Dönitz wysłał również na miejsce katastrofy 3 kolejne u-booty. Aby uniknąć ataku aliantów i bezpiecznie przekazać rozbitków na większe jednostki, Werner Hartenstein nadał w eter języku angielskim następujący komunikat:

„Jeśli jakiś statek udzieli pomocy załodze zatopionego statku „Laconia”, nie będę go atakował pod warunkiem, że sam nie zostanę zaatakowany przez okręt lub samolot. Wyłowiłem 193 ludzi. 4°52′ szerokości południowej, 11°26′ szerokości zachodniej. Niemiecki okręt podwodny.”

W międzyczasie U-156 podjął z wody łącznie ok. 400 rozbitków, część przyjmując na pokład, a pozostałych umieszczając w holowanych łodziach ratunkowych i tratwach. Wśród ocalonych znajdowali się również Brytyjczycy i Polacy, w tym kobiety i cywile. 15 września do U-156 dotarły dwa kolejne u-booty, przejmując część rozbitków. 16 września Hartenstein przekazał do Dönitza, że pozostanie na miejscu katastrofy z pozostałymi rozbitkami, oczekując na przybycie okrętów Vichy, które miały ewakuować ocalałych. O 9:30 u-boot został dostrzeżony przez amerykańskiego B-24 Liberatora, wyposażonego w bomby głębinowe do zwalczania okrętów podwodnych. Załoga U-156 widząc B-24 wywiesiła flagę z czerwonym krzyżem, próbowała również nawiązać łączność za pośrednictwem lampy sygnałowej. Na pytanie załogi Liberatora o rozkazy, dowódca dywizjonu, Robert Richardson, wydał rozkaz do zatopienia jednostki. Richardson nie wiedział o prowadzonej przez u-booty akcji ratunkowej oraz o propozycji zawieszenia broni, nadanej przez U-156, flagę z czerwonym krzyżem uznał z kolei za niemiecki podstęp (choć niemieckie u-booty-pułapki, u-flak, pojawiły się dopiero w 1943 roku).

Dowódca U-156 odciął holowane szalupy i nakazał opuszczenie okrętu znajdującym się na pokładzie rozbitkom. W wyniku ataku Libeartora jedna z szalup wywróciła się, eksplozja raniła lub zabiła wielu spośród znajdując się w pobliżu okrętu rozbitków. Akcja ratunkowa w wykonaniu U-156 została przerwana, Donitz nakazał jednak jej kontynuowanie dwóm pozostałym u-bootom. Konsekwencją ataku na prowadzące działania ratunkowe jednostki było jednak wydanie przez Dönitza rozkazu zabraniającego pomocy rozbitkom, znanego jako Laconia Befehl:

„1. Należy zaniechać wszelkich prób ratowania załóg zatopionych statków, a więc również wyławiania ludzi pływających w wodzie i umieszczania ich w łodziach ratunkowych, stawiania przewróconych łodzi ratunkowych, przekazywania rozbitkom żywności i wody. Ratunek ten sprzeczny jest z najprymitywniejszymi zasadami prowadzenia wojny, nakazującymi niszczenie nieprzyjacielskich statków i ich załóg. 2. Rozkazy dotyczące zabierania kapitanów i pierwszych mechaników nadal pozostają w mocy. 3. Ratowanie rozbitków może mieć miejsce tylko wówczas, jeśli ich zeznania mogą być ważne dla U-Boota. 4. Bądźcie twardzi, pamiętając, że nieprzyjaciel nie troszczy się o kobiety i dzieci w atakach bombowych na niemieckie miasta.”

Na zdjęciu:
Transfer rozbitków z „Laconii”, między U-156 (na pierwszym planie) i U-506 (w tle). Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.

Chcesz być wołany/wołana? Zaplusuj wpis z linku:
https://www.wykop.pl/wpis/49848163/σ-ʖσ-taktyczny-wpis-do-wolania-zainteresowanych
____________________________________________________
www: https://wiekdwudziesty.pl
FB: https://www.facebook.com/wiekdwudziestypl/

#historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #iiwojnaswiatowa #zainteresowania #wiekdwudziesty #militaria

Opublikowano:

#historia #woloszanski…

#historia #woloszanski #sensacjexxwieku

sluchajcie. Czy teraz Woloszanski gdzies udostepnia swoje materiały tzn odcinki dawnych sensacji xx wieku i tych nowszych?
nie wiem. kanął na YT albo gdzie indziej oficjalnie?

Opublikowano:

„When I awoke the next…

„When I awoke the next morning, I found that a slight frost had touched some of my northernmost fancies about the slaves. I knew that I had much yet to learn; but I had thus far seen things which had never been related to me, and I took into my reckoning terms which I had wholly neglected in trying to work out at home the problem of human happiness at the south. If it be less romantic, it is more instructive, to see the fire department of a southern city composed of colored men in their company uniforms, parading, and in times of service working, with all the enthusiasm of Philadelphia or Boston firemen. Thus it is given to the colored population of some cities and towns at the south to protect the dwellings and stores of the city against fire — the dwellings and property of men who, as slave owners, are regarded by many at the north with feelings of commiseration, chiefly from being exposed, as we imagine, to the insurrectionary impulses of an oppressed people. To organize that people into a protective force, to give them the largest liberty at times when general consternation and confusion would afford them the best opportunities to execute seditionary and murderous purposes, certainly gave me, as a northerner, occasion to think that whatever is true theoretically, and whatever else may be practically true, witli regard to slavery, the relations and feelings between the white and colored people at the south were not wholly as I had imagined them to be. These two instances of confidence and kindness gave me feelings of affection for the blacks and respect for their masters. Not a word had been said to me about slavery; my eyes taught me that some practical things in the system are wholly different from my anticipations. ” I saw it, and received instruction.”

170 lat temu media też kłamały ¯_(ツ)_/¯

Niewolnicy z Savannah i okolic z 1854 roku wyglądają na bardziej szczęsliwych od typowego polskiego Janusza co robi w januszexie za 2k na łapę.

#usa #niewiemjaktootagowac może #historia

Opublikowano:

Czeski Krumlov. Zapraszam do…

Czeski Krumlov. Zapraszam do wykopaliska z filmem na temat południowej części Czech. Husyckim Taborze, zamkach nad Wełtawą i tym właśnie miasteczku

Dlaczego w CZECHACH jest tyle pięknych zamków, klasztorów i starych miast?

Różne są opinie dotyczącego tego miasteczka. Ale przeważająca ich część miesza się z zachwytami i pozytywami. Że najpiękniejsze w Czechach, a może i Europie Środkowej. Albo może nawet Europie. Obiektywnie uznajmy, że bez wątpienia zasługuje na podium czeskich a może środkowoeuropejskich miast. Chodzi o jego położenie i skalę.

Położone na zakolach Wełtawy, obejmuje swoją średniowieczną, autentyczną, bajkową wręcz zabudową aż trzy meandry tej rzeki. Każdy inny. Albo głęboki kanion, albo skały, albo nadrzeczny park. Nad setkami kolorowych kamieniczek i wąskich uliczek a także schodów, z których większość zbiega się do rynku, dominuje zamek – drugi największy zamek w Czechach, po praskich Hradczanach. Sam w sobie jest tematem na osobny artykuł. Jak i cały Krumlov. Nad tym wszystkim stoi, zwieńczająca dzieło wielu wieków historii i rozwoju okrągła zamkowa wieża, wyglądająca niczym startująca rakieta. Drugą jest iglica wieży kościoła Św. Wita.

W miastach tej skali i tej rangi warto zamieszkać choćby na dwa dni. Nie wpisywać go na listę punktowej wycieczki. Wyczekać aż wyjadą wycieczki, pospacerować po nieco opustoszałym wieczornym lub wręcz nocnym starym mieście. Spróbować wstać wcześnie rano i zrobić to samo w drugim kierunku po brukowanych, wilgotnych jeszcze od porannej rosy uliczkach, najlepiej tuż po wschodzie słońca. Albo chociaż przed śniadaniem. Wtedy jest cudownie Przyznać jednak trzeba, że z powodu braku wycieczek z dalekiego wschodu, miasteczko i tak jest przyjemnie niezatłoczone. Dlatego bardzo nam zależało zamieszkać w nim właśnie, a konkretnie w podzamkowej dzielnicy Latran. I tam ustanowić bazę do zwiedzania okolicy.

#podrozujzwykopem #architektura #historia