Opublikowano:

Widzieliście kiedyś faszyzm?…

Widzieliście kiedyś faszyzm? Nie mówię o Hitlerze, swastykach, antysemityzmie i Wehrmachcie, bo to tylko pewien kształt, jaki faszyzm przybrał w Niemczech kilka pokoleń temu. Chodzi mi o faszyzm jako taki, faszyzm w formie czystej – co by zostało z tego światopoglądu, gdyby poddać go destylacji?

Wydaje mi się, że dzisiaj trudno już zdać sobie sprawę, jak głęboko zbrodnie hitleryzmu przeorały niemiecką humanistykę – u zarania większości problemów, jakie postawiono w Niemczech w drugiej połowie XX wieku stały dwa podstawowe pytania: jak możliwy był faszyzm/nazizm i jak go uniknąć w przyszłości? W tych dyskusjach wyłoniły się oczywiście różne propozycje zdefiniowania nazizmu. Szerokie uznanie zdobyła perspektywa, w której faszyzm został uznany za odpowiedź na modernizację. Niemcy, podobnie jak cała Europa, gwałtownie się modernizowały w XIX wieku, a dojście Hitlera do władzy było konsekwencją obaw i lęków, jakie wzbudzało powstawanie nowoczesnego świata. W takiej perspektywie faszyzm jest przede wszystkim kontrrewolucją, sumą wszystkich strachów, jakie można żywić wobec nowoczesności. Co istotne, nie oznacza to w ogóle, że naziści nie korzystali z narzędzi, jakich dostarczyła modernizacja, było wręcz przeciwnie.

A teraz wyobraźmy sobie przykładowo, że znajdujemy się na portalu społecznościowym w kraju, gdzie nie można głosić treści antysemickich, nawoływać do wojny zaborczej czy pochwalać Hitlera. Jak propagować faszyzm w takim wypadku? Nic prostszego, wystarczy przecież nie pochwalać Hitlera, skoro to nie o Hitlera chodzi. Można się go pozbyć jak niewygodnego balastu i skupić na rzeczach naprawdę istotnych, czyli kontrrewolucji.

I tak powstał tag na portalu wykop.pl o jakże znamiennej nazwie #revoltagainsthemodernworld Gorąco polecam, jeżeli nie widzieliście jeszcze faszyzmu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS https://en.wikipedia.org/wiki/Black_Sun_(symbol)

#heheszki #polityka #4konserwy #neuropa #historia #anatomiapopulizmu

Opublikowano:

Niecałe 500 wyświetleń….

Niecałe 500 wyświetleń. (╯︵╰,)

Kolejny świetny odcinek #podcasthistoryczny – Magellan – Wyprawa do około świata! (。◕‿‿◕。)

Dostępny również min na Spotify czy Apple podcast.

pokaż spoiler tradycyjnie polecam x1.5

#podcast #historia

Opublikowano:

Znalezisko – 72 lata temu w…

Znalezisko – 72 lata temu w Polsce rozpoczął się stalinizm. Dlaczego Gomułka musiał odejść?

Władysław Gomułka został usunięty ze stanowiska sekretarza generalnego Polskiej Partii Robotniczej 31 sierpnia 1948 roku. Okazał się nie dość posłuszny wobec dyrektyw płynących z Kremla. W imperium Stalina za takie nieposłuszeństwo groziła jedna kara – śmierć.

31 sierpnia 1948 roku rozpoczęło się tzw. plenum sierpniowo-wrześniowe KC Polskiej Partii Robotniczej. Znane jest ono przede wszystkim z tego, że właśnie wtedy ze stanowiska sekretarza generalnego partii komunistycznej odwołano Władysława Gomułkę, którego zastąpił Bolesław Bierut. Data ta uznawana jest za jeden z początków stalinizmu w Polsce. Dlaczego Władysław Gomułka musiał odejść?

Władysław Gomułka ps. „Wiesław” był robotniczym i komunistycznym działaczem zdobywającym pierwsze szlify organizacyjne wśród podkarpackich robotników naftowych. Sam pochodził właśnie z Podkarpacia, gdzie pracował zresztą początkowo jako ślusarz w przemyśle naftowym, a później także w centrach przemysłowych na Górnym Ślasku i w łódzkiem. W latach trzydziestych wielokrotnie więziono go za działalność w Komunistycznej Partii Polski. Od losu większości jej przywódców, rozstrzelanych w ZSRR w latach 1937-1938 uchroniła go kolejna odsiadka. W tym czasie przebywał w więzieniu w Sieradzu, gdzie był przywódcą tzw. „komuny więziennej”. Gdy w początkach 1942 roku zawiązała się PPR, Gomułka organizował jej struktury w swoich rodzinnych stronach. Jednak już latem tego samego roku na wezwanie Pawła Findera znalazł się w Warszawie. To właśnie jego następcą w roli przywódcy PPR został jesienią 1943 roku. Silna osobowość Gomułki i jego wyraziste poglądy nie wszystkim w łonie szefostwa partii się podobały.

Jednym z głównych oponentów Gomułki w osłabionym aresztowaniami Komitecie Centralnym PPR był niejaki Bolesław Birkowski. Człowiek ten, znany również jako tow. „Tomasz”, a po wojnie jako Bolesław Bierut, znalazł się w Polsce latem 1943 roku, zrzucony na spadochronie na polecenie Moskwy. Opowiadał się on za twardym stanowiskiem komunistów wobec podziemia niepodległościowego. Przez ten eufemizm należy rozumieć całościowe i jak najbardziej wszechstronne działanie na szkodę Armii Krajowej, Rady Jedności Narodowej, Narodowych Sił Zbrojnych, oraz wszelkich sił politycznych niepodporządkowanych Moskwie. Bierut był gotów stosować wszelkie środki, łącznie z denuncjowaniem działaczy podziemia niepodległościowego na Gestapo. W jego opinii polskim komunistom władzę mógł zapewnić jedynie wiernopoddańczy stosunek wobec Stalina. W tym okresie Moskwa starała się za wszelką cenę wmontować PPR w struktury polskiego państwa podziemnego.

Gomułka tymczasem zdecydowany był na ograniczony, lecz rzeczywisty kompromis z innymi siłami politycznymi. Jednocześnie jednak Gomułka obstawał przy otwartym formułowaniu postulatów ruchu komunistycznego. „Wiesław” opowiadał się m. in. otwarcie za nacjonalizacją przemysłu, podczas gdy Moskwa (i reprezentujący ściśle jej poglądy Bierut) wolała taktycznie powstrzymać się od głoszenia przesadnie radykalnych haseł. Miało to służyć zachowaniu pozorów wspólnej walki o „demokratyczną Polskę”. Cokolwiek miało to w przyszłości oznaczać. Konflikt pomiędzy Gomułką a Bierutem zaowocował odwołaniem tego drugiego do ZSRR, gdzie zyskał on sobie pozycję lidera grupy polskich komunistów w ZSRR. Gomułka pozostał w kraju, będąc niekwestionowanym przywódcą komunistów polskich w walczącym kraju. Konflikt został zamrożony. (…)

„Demokracja” miała jednak dla komunistów specyficzne znaczenie. Polegała ona na terrorze, zastraszaniu przeciwników politycznych, infiltracji i wyniszczaniu podziemia niepodległościowego. Agresywnej propagandzie antyakowskiej, antypeeselowskiej i wymierzonej w obóz narodowy towarzyszyły także liczne aresztowania i skrytobójcze mordy. Referendum ludowe z 30 czerwca 1946 roku oraz wybory do Sejmu z 19 stycznia 1947 roku zostały brutalnie i bezprecedensowo sfałszowane. Klęska legalnej opozycji była całkowita. W styczniu 1947 roku prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, wybranym przez nowy Sejm, został Bolesław Bierut (formalnie bezpartyjny), a premierem – Józef Cyrankiewicz. Wciąż kluczową rolę w rządzie odgrywał jednak Władysław Gomułka, który zresztą bardzo aktywnie uczestniczył w zwalczaniu wszelkiej opozycji. (…)

——
Jeśli interesujesz się historią i lubisz konkretne materiały (takie z rzetelną bibliografią i ciekawymi zdjęciami/filmikami), to zaplusuj komentarz pod tym wpisem – mniej więcej codziennie wrzucam jedno znalezisko i z chęcią bym Cię zawołała (。◕‿‿◕。) #rozowaihistoria
——

Ten wpis jest fragmentem artykułu, którego autorem jest Michał Przeperski. Więcej jest w linku znaleziska.
Fot. Władysław Gomułka, ps. „Wiesław” (domena publiczna)

#historia #ciekawostkihistoryczne #histmag #ciekawostki #mikroreklama #swiatnauki #liganauki #qualitycontent #swiatnauki #starszezwoje #gruparatowaniapoziomu #polska #rosja #xxwiek #stalin #marksizm

Opublikowano:

„Andrzej Gwiazda: Nagłe wolty…

„Andrzej Gwiazda: Nagłe wolty Wałęsy były najgroźniejsze, gdy miało to miejsce podczas negocjacji. W trakcie jednej z licznych rozmów z rządem już w czasie „Solidarności” Wałęsa nieoczekiwanie powiedział: „nie możemy rzucać rządu na kolana” – i oddał całe pole z trudem wywalczone przez negocjatorów. W obecności przeciwnika nie można było powiedzieć, że przewodniczący nie wie, co mówi, pomylił się. W ten sposób Wałęsa wprowadził do tekstu porozumień znany zapis o kierowniczej roli Partii w państwie. W zespole roboczym przez całe dwa dni mordowaliśmy się z przedstawicielami rządu o sprawę uznania „przewodniej roli Partii”. W końcu zdołaliśmy wymóc zapis autorstwa Mazowieckiego: „Stwierdzamy, że PZPR pełni kierowniczą rolę w państwie”. Był to kres ich ustępstw, dalej nie zgadzali się cofnąć ani o milimetr. Był to zapis niezgodny z konstytucją i sprzeczny z linią Partii, która upierała się, że nie kieruje, lecz przewodzi. Taki zapis do niczego nas nie zobowiązywał, był tylko konstatacją faktu. W dodatku, miał znaleźć się tylko w załączniku. Lecz miał znaczenie symboliczne dla nas i dla nich. Ani oni, ani my nie mogliśmy się cofnąć. Wtedy postanowiłem oddać sprawę w ręce ludu, czyli przedstawić Prezydium, które skieruje ją do rozstrzygnięcia w drodze referendum. A załogi taki zapis oczywiście odrzucą. Robotnicy odrzucą PZPR! Ale Prezydium gdzieś się rozeszło, czekał na nas tylko Wałęsa, złapał kartkę i nie czytając, podpisał. Problem ten wrócił jak bumerang w czasie konfliktu rejestracyjnego.”

Fragment z książki
Historia przyznała nam rację – Joanna i Andrzej Gwiazdowie Remigiusz Okraska & Agnieszka Niewińska

#historia #ciekawostkihistoryczne #historiapolski #prl #solidarnosc #opozycja #robotnicy #walesacontent #lechwalesacontent #porozumieniasierpniowe #40sierpien #40solidarnosc #40rocznicaporozumiensierpniowych #pzpr #andrzejgwiazda #negocjacje #polska #nszzsolidarnosc

Opublikowano:

„Owszem, mówiło się że…

„Owszem, mówiło się że może być wojna. Przyjaciółka mamy wyprowadziła się do Warszawy, chciała zabrać trochę naszych rzeczy. Ale tata powiedział, że nie wolno siać paniki, trzeba być tutaj, tu Niemcy nie dotrą, a gdyby nawet tak się stało, to czy ktoś mógł spodziewać się tak strasznej wojny?”

Tu zaczęła się wojna totalna.
Wieluń, 1.IX.1939 r.

Wieluń. Spokojne, 15-tysięczne miasto przygraniczne w II Rzeczypospolitej.

Jak co piątek, 1. września z racji dnia targowego ludzie zbierali się spokojnie przygotowując swoje stragany i stoiska. Furmanki już od bladego świtu wjeżdżały na plac Legionów przy Starym Rynku.

Na dzień ten miał być przeprowadzony próbny alarm przeciwlotniczy, któryś już z kolei. Z początku więc mało kto zareagował, gdy o 5:40 rozległy się w całym mieście syreny.

Za oknami było jeszcze szaro kiedy obudził nas szum, wydawało się jakbyśmy słyszały ryczące krowy. Słychać było też wycie syren i potem świst bomb. Mama powiedziała: „Wstań, bo chyba jest próbny alarm”.

Była to w zasadzie druga z kolei próba dotarcia nad miasto podjęta przez lotników Luftflotte 4 podlegającej pod gen. Wolframa von Richthofena (kuzyna sławnego „Czerwonego Barona”). Pierwsza próba – z powodu zaległej nad miastem oraz okolicą gęstej mgły – zakończyła się fiaskiem. Druga natomiast dotarła do celu.

Zobaczyłem jak samoloty zatoczyły rundę nad miastem, po czym obniżyły lot. Usłyszałem okropny świst i za chwilę szyby w naszym lokalu wyleciały na podłogę, futryna jednego z okien wpadła do środka, a brunatno-szary pył przesłonił wszystko.

W nalocie tym brało udział 29 Junkersów Ju 87B oraz mający sfotografować skutki nalotu Do 17P. Pierwsze bomby spadły na budynek szpitala Wszystkich Świętych przy obecnej ulicy Piłsudskiego. W ataku na ów szpital, wyraźnie oznakowany symbolami czerwonego krzyża – jak wspominają świadkowie – zginęły 32 osoby.

Druga część nalotu w liczbie 33 Ju 87B wraz z Do 17 zrzuciła 22 bomby na miasto.

Przede mną na ukos grupa domów, jakieś zabudowania dworskie albo mała wieś. Dym unosi się stamtąd i powleka ciemną smugą żółte pola i połyskującą rzekę. Wieluń – nasz cel! W mieście kilka domów stoi w wielkim ogniu. Jednak wysoko ponad tym ciemne punkty na tle niebieskiego nieba, z błyskawiczną szybkością tu i ówdzie śmigające jak ważki nad lustrzaną taflą wody: to niemieckie myśliwce, które oczekują i mają osłaniać nasz atak. […]. Mój pierwszy atak na żywy cel! Przez ułamek sekundy błysk świadomości: Tam w dole jest żywe miasto, miasto pełne ludzi […]. Ulice w dole wyglądają jak obrazek z pocztówki, a ciemne punkty, które się na nich poruszają są celem. Niczym, tylko celem. Na wysokości 2500 metrów życie na ziemi traci swoją wagę […]. Wysokość 1200 metrów […] pierwsza bomba spada! […] a teraz spojrzenie w dół bomba upadła dobrze, wprost na ulicę, a czarna masa, która sunęła wzdłuż ulicy, zatrzymuje się. Na miejscu w które trafiłem, powstało ciemne kłębowisko. I w to kłębowisko padają serie bomb z innych samolotów […]. Kierujemy lot zgodnie z rozkazem ku północnemu wylotowi miasta. Znów bomby! Tuż za miastem jakaś zagroda zapchana wojskiem i zaprzęgami. Jesteśmy na wysokości zaledwie 1200 metrów, opadamy na 800. Bomby spadają, a zagroda tam w dole znika w ogniu i dymie razem ze wszystkim co się w niej znajduje. Odwrót! Ostatni ładunek, ten najcięższy, spada na rynek. Fontanna płomieni, dymu i odłamków wyższa niż wieża małego kościoła […]. Ostatnie spojrzenie: z polskiej brygady kawalerii nie pozostało nic.

Skutki nalotu były straszliwe. Spanikowani mieszkańcy miasta desperacko próbowali ratować życie.

Nagle sufit zaczął pękać, wyleciały szyby. W koszulach nocnych wyskoczyłyśmy przez okno drugiego pokoju na zewnątrz. Na podwórzu było mnóstwo pyłu, słychać było płacz, zanoszoną modlitwę. Wszyscy byli przekonani, że to atak gazowy, zasłaniali usta. Kiedy się okazało, że jednak nie, rzucili się do ucieczki. Uciekłyśmy z mamą 2-3 domy dalej i schroniłyśmy się w piwnicy. Ktoś nakrył mnie marynarką, bo cała się trzęsłam. Za chwilę bomba uderzyła w oficynę tego domu, jeden z mężczyzn krzyknął: „Uciekajmy, bo nas zasypie!”. Przez palący się już rynek po gruzach uciekłyśmy na ul. Reformacką – tam mieszkała moja koleżanka. Za nami do piwnicy wpadła ranna kobieta ze złamaną ręką. Za chwilę również stąd trzeba było uciekać. Mężczyźni zaczęli łamać płoty i boso po rżysku uciekaliśmy w kierunku szosy olesnowskiej.

Po nalocie piloci zawrócili z powrotem na lotniska. Jeden z samolotów uszkodzony został odłamkiem własnej bomby, a dwa pozostałe przez polską obronę P-LOT.

Co do eskorty ów nalotu, z powodu fatalnych warunków atmosferycznych jeden Bf 109D rozbił się koło Namysłowa; pilot zginął. Natomiast dwa inne myśliwce podczas przymusowego lądowania w Radziejowie zostały całkowicie zniszczone, a trzeci uszkodzony w 65% i w konsekwencji przeznaczony na złom; piloci tych maszyn przeżyli.

Atak odniósł sukces. Pilot niemieckiego samolotu zwiadowczego tak opisywał skutki nalotu:

Określam mniej więcej kurs na Wieluń i chcę tam sprawdzić, jaki skutek odniósł nasz atak. Jest już 6.00, jednak dzień jakoś nie chce się rozjaśnić. Nie minęło wiele, a w szarości przed nami widać naraz ogromny pożar, z którego prawie pionowo wzbija się w górę ciemna, szeroka ściana dymu i miesza się z mgłą i wiszącymi nisko chmurami. Przerażająco piękny widok! W trzech różnych punktach palą się rogatki miasta, tam gdzie ulokowane były polskie wojska. Na dole widzę dziki chaos, wygląda na to, że ludzie kompletnie potracili głowy!

Po pierwszym ataku niemieckie bombowce wracały do bazy i z nowymi ładunkami wracały nad Wieluń jeszcze czterokrotnie. Bomby spadały precyzyjnie na synagogę, bursę szkolną, XIV-wieczną kolegiatę. Zniszczono zabytkowy rynek miasta. Zniszczony został także budynek oddziału położniczego, znajdujący się obok głównego gmachu szpitalnego, oraz szpital zakaźny przy ul. Piłsudskiego.

Po drugim nalocie zniszczenie miasta było ogromne. Widziałem szpital doszczętnie zburzony. Obok szpitala na gałęziach drzewa widziałem zwisające zwłoki. Na ulicach leżało sporo zabitych i rannych. (…) Popłoch w mieście panował nie do opisania. Ludzie uciekali z miasta, wielu biegło tylko w bieliźnie. Zaskoczenie było tak wielkie, że niektórzy odchodzili od zmysłów.

Bombardowano Wieluń z małej wysokości, precyzyjnie mierząc w cele. Do zrzucających bomby stukasów dołączyły myśliwce ostrzeliwujące z broni pokładowej uciekających z walących się budynków mężczyzn, kobiety, dzieci i starców.

Tymczasem samoloty myśliwskie, nie mające potrzeby osłaniania ataków bombowców przed polskimi samolotami, gdyż takich nie było w okolicach Wielunia, latały nad miastem lotem koszącym i z broni pokładowej ostrzeliwały uciekających mężczyzn, kobiety i dzieci. Wszyscy świadkowie tego wydarzenia zgodnie potwierdzają, iż wówczas rozpętało się piekło.

Na miasto w toku nalotów zrzucono 112 pięćdziesięciokilogramowych bomb burzących i 29 najcięższych bomb zapalających, o wadze pół tony każda. Piloci przy tym wykonywali po raz pierwszy w warunkach bojowych lot nurkowy.

Miasto zostało zniszczone w ok. 70-75% – z zabudowy rynku ocalało jedynie dawne kolegium pijarów.
Całkowitemu zniszczeniu uległ m.in. kompleks budynków szpitala Wszystkich Świętych (gmach główny z 1840 r.) oraz synagoga z 1842 roku.
Poważnemu uszkodzeniu uległ również czternastowieczny kościół św. Michała, który Niemcy, po ograbieniu z cennych zabytków, wiosną 1940 r. wysadzili. Obecnie w centrum miasta można obejrzeć jego zrekonstruowane fundamenty.

Wieluń jest miastem, które poniosło największe straty w pierwszych dniach II wojny światowej.

W atakach zginęło prawdopodobnie około 1,2 tys. mieszkańców.

Żaden z pilotów nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za tę zbrodnię.

Źródła:
– Wikipedia;
– Wprost.pl;
– Idziemy.pl;
– Dzieje.pl;
– HistoriaWielunia.uni.lodz.pl;

#wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu #lotnictwo #wielun

Opublikowano:

Hermann Göring na rozprawie w…

Hermann Göring na rozprawie w Norymberdze, rok 1946. W czasie procesu schudł około czterdziestu kilogramów. Był człowiekiem uzależnionym od morfiny. Oczywiście nie miał do niej dostępu…

#historiajednejfotografii #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki

Opublikowano:

Dzień Zwycięstwa w…

Dzień Zwycięstwa w Turcji

Turcy obchodzą dzisiaj tzw. Dzień Zwycięstwa. W tym dniu upamiętniają zwycięstwo nad Grekami w bitwie pod Dumlupınar w 1922 r. zakończonego całkowitym rozbiciem sił greckich, które rozpoczęły teraz zdezorganizowany odwrót w kierunku wybrzeża i ewakuację na kontynent europejski.

Turcja była jednym z tych krajów, tak jak Polska, dla których koniec I wojny światowej nie oznaczał końca działań zbrojnych. My o swoje granice musieliśmy się bić i myślę, że warto o tym pamiętać. W sumie przypadek Turcji jest bardzo podobny, bo naszego bo oni, podobnie jak Polacy, musieli się bić o prawie każdą ze swoich granic. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

www.pulslewantu.pl

#bliskiwschod #historia #turcja #lagunacontent

Opublikowano:

Szukam dobrej ksizaki o I WS…

Szukam dobrej ksizaki o I WS opisujaacej fronty, bitwy, troche polityke mam braki w tej dziedzinie, wiec cos co moglo by posluzyc za pigulke wiedzy/kompedium. Co polecacie?
#pierwszawojnaswiatowa #historia

Opublikowano:

Sierżant Alojzy Piorkowski z…

Sierżant Alojzy Piorkowski z jego 14 letnim synem na froncie we Włoszech.Członkowie Drugiego Korpusu Polskego.Przetrwali wojnę.
#iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #drugawojnaswiatowa #wojsko #historia #wojskopolskie #polska #wojna #militaria #wlochy #gruparatowaniapoziomu #historiajednejfotografii #godofwar

Opublikowano:

#komunistycznakartkazkalendarza

30 sierpnia 1948 w Rumunii powstała tajna policja – Securitate

#historia #ciekawostkihistoryczne #komunizm

Opublikowano:

Egidiusz i Syagriusz –…

Egidiusz i Syagriusz – „ostatni Rzymianie” w Galii

Mianem „ostatniego Rzymianina” określano w historii najczęściej dowódcę w ostatniej znaczącej wygranej bitwie w historii Imperium Rzymskiego, na polach Katalaunijskich w 451 r. n.e. – Flawiusza Aecjusza. Czasami tym mianem określano również inne postacie, jak m.in.: Majoriana, ostatniego…

(więcej pod linkiem)

https://www.wykop.pl/link/5674143/egidiusz-i-syagriusz-ostatni-rzymianie-w-galii/

#rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #listaimperiumromanum #ciekawostkihistoryczne #ancientrome #rzym #ciekawostki #wojsko #europa #swiat #militaria #venividivici

Opublikowano:

Jak to jest, że w NRD czy w…

Jak to jest, że w NRD czy w Czechach komuniści odnieśli całkowity sukces w ateizacji społeczeństwa, a u nas jest dalej jak 100 lat temu. Idę obok kościoła to dwie baby się kłócą która częściej chodzi.

#bekazkatoli #historia

Opublikowano:

#rosja #heheszki #historia Na…

#rosja #heheszki #historia
Na puszce napis: Wódka zrobiona na spirytusie, wysokiej jakości coś tam z ziarna 40 % rok prod.1942. Jest też informacja o Ministerstwie obrony ZSRR. Rosyjskiego już nie pamiętam za dobrze także, jak ktoś lepiej to trudno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Opublikowano:

Statua żołnierza…

Statua żołnierza galijskiego

Statua żołnierza galijskiego w rzymskich szatach, trzymającego galijską tarczę. Podejrzewa się, że był to galijski arystokrata zwerbowany do rzymskich oddziałów pomocniczych. Obiekt został znaleziony w 1850 roku w Vachères, na wschód od Awinionu. Obecnie znajduje się w Lapidary Museum w Awinionie (Francja). Rzeźba datowana na I p.n.e. – I wiek n.e.

Statua żołnierza galijskiego

#rzym #antycznyrzym #imperiumromanum #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #ancientrome #rzym #venividivici

————————————————————————————–
Podobają Ci się treści? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Dotacje

Opublikowano:

Pada, deszcz, taki zwykły…

Pada, deszcz, taki zwykły deszcz, pada jak powinien paść ten skurwysyny Jogaiła pod mieczem Opolczyka.

Wiecie kiedy ten kraj zszedł na psy?
Właśnie wtedy, u progu XV wieku, kiedy lud dał się omamić elita polityczno – kościelnym, kiedy zamiast oglosć królem predysponowanego do tego tytułu, znanego na dworach europejskich przedstawiciela rodzimej dynastii trzymającej za mordy możnych świeckich i kościelnych wybrał na króla tą rusko-litewska przybłędę Jogaiłe.

Powiecie „Złoty wiek Jagiellonów”? Co nam to dało? Do połowy XXw. Ciągnące się spory na tle etnicznym? 500 lat zawieruchy i drenażu ekonomicznego i demograficznego Wielkopolski? Oderwanie na prawie pół tysiąclecia Śląska od kraju? Ciągłe ganianie się z ruskimi i resztą tałatajstwa po wschodnich rubieżach? Zniewolenie 85% narodu jako polzwierzece chłopstwo?

A gdyby na tronie zasiadł Władysław, Piast na Opolu? Bezdzietny lecz że stryjecznymi synami, i wnukami, wyobraźcie sobie Bolka Husyte jako następcę tronu Polskiego w czasie kiedy Czechy wołały o Króla Słowianina? Czechy uzbrojone i bijące Niemców w każdej bitwie?

Wstyd Polacy, wstydzić się powinniśmy naszej historii, wstydzić się tego że oposcilismy Braci Czechów i Połabian zmamieni przez elity, elity którym przyświecały dwa cele, kościelnym katolizacja ruskich prawosławnych a świeckim zapewnienie ziem swoim rozrastającym się rodom.

Tak, u progu XVw przegraliśmy z Germanami walkę o hegemonię w Europie i wybierając wschód zamiast poludniowego-zachodu określimy swoją przyszłość jako narod

#historia