Opublikowano:

Niezwykły złoty skarb sprzed…

Niezwykły złoty skarb sprzed ponad 3 tys. lat znaleziony przez amatora! Link do znaleziska:
https://www.wykop.pl/link/5111675/niezwykly-zloty-skarb-sprzed-ponad-3-tys-lat-znaleziony-przez-amatora/

Chcesz być na bieżąco? #zwiadowcahistorii – tag z moimi najciekawszymi znaleziskami! Zapisz się też do mikrolisty zwiadowcahistorii lub zaplusuj ten komentarz, bym zawołał Cię do najlepszych znalezisk!

#wykrywaczmetalu #historia #archeologia #hobby #zainteresowania #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #anglia #poszukiwacze #zloto #artefaktnadzis #gruparatowaniapoziomu

Opublikowano:

#ciekawostki #pilkanozna…

#ciekawostki #pilkanozna #historia #przedkolumbem

W piłkę grano na obszarze całej Mezoameryki, skąd dotarła zarówno na ziemie obecnej Arizony (USA), zamieszkiwane przez przedstawicieli kultury Hohokam, jak i na wyspy Morza Karaibskiego (Haiti, Dominikanę i Portoryko), gdzie po raz pierwszy zobaczyli ją Hiszpanie. Do chwili obecnej, na terenie Mezoameryki zarejestrowano około 1600 boisk do gr w piłkę, znajdujących się na niemal 1300 stanowiskach archeologicznych z czasów prekolumbijskich. Najstarsze boisko, zbudowane w latach 1400-1250 p.n.e. odkryto w Paso de la Amada, ośrodku położonym na wybrzeżu Oceanu Spokojnego, w stanie Chiapas (Meksyk). Figurki przedstawiające postacie graczy pojawiły się również już w okresie preklasycznym, przede wszystkim w San Lorenzo (stan Veracruz, Meksyk), datowane na lata 1500-1100 p.n.e., a także w Tlatilco i Tlapacoya (Dolina Meksyku) oraz w El Opeño (stan Michoacán, Meksyk), pochodzące z lat 1500-900 p.n.e.

Boiska do gry miały kształt zbliżony do dużej litery I lub – bardziej obrazowo – do podwójnej litery T. Płytę boiska, po obu stronach, ograniczały mury zdobione niekiedy rzeźbami, fryzami lub nawet niewielkimi świątyniami.
Boiska różniły się rozmiarami. Najstarsze boisko w Paso de la Amada miało długość 80 metrów. Największe boiska Majów znajdują się w Chichén Itzá (stan Jukatan, Meksyk) – o długości 168 metrów i w Nixtun-Ch’ich’ (Peten, Gwatemala) – o długości 135 metrów. Liczba boisk na terenie danego ośrodka była różna. Niekiedy było tylko jedno lub dwa, ale na przykład w El Tajín (stan Veracruz, Meksyk) znajdowało się aż 17 boisk, a w Cantona (stan Puebla, Meksyk) – aż 24.

Grano gumowymi piłkami, z których najwcześniejsze pochodzą z ośrodka El Manatí (nad Zatoką Meksykańską), z około 1600 r. p.n.e. i z Paso de la Amada – z 1400 r. p.n.e. Archeolodzy znaleźli w El Manatí 12 gumowych kul o średnicy 13-30 centymetrów. Gumę otrzymywano z żywicy drzewa znanego jako kastylka sprężysta (Castilla elastica), rosnącego na terenie wielu stanów Meksyku oraz w Ameryce Środkowej. Kronikarze z czasów kolonialnych podają, że biały, kleisty płyn z kastylki sprężystej mieszano z sokiem wilca białego (Ipomoea alba) i podgrzewano. W ten sposób otrzymywano masę, której można było nadać odpowiednią formę. Kiedy Hiszpanie po raz pierwszy zobaczyli piłki, wzbudziły one wielkie zainteresowanie, gdyż guma nie była jeszcze wówczas znana w Europie i w Azji.

Rozmiary piłek były różne. Hiszpańscy kronikarze podają, że piłki ważyły około 3-4 kilogramów. Majowie używali bardzo dużych piłek i mierzyli ich rozmiary rozpiętością dłoni – nab. Na rzeźbionych zabytkach, przedstawiających majańskich graczy, możemy niekiedy dostrzec wyryty na piłce jej rozmiar, wynoszący najczęściej od 7 do 13 nab.

Na boiskach znajdowały się specjalne znaczniki. Do dziś uczeni nie zdołali ustalić, do czego dokładnie służyły, choć prawdopodobnie miały związek ze zdobywaniem punktów w grze. Znaczniki były różne, w zależności od danej kultury i okresu. W późnym okresie klasycznym i w okresie postklasycznym znacznikami były kamienne pierścienie, zamocowane na bocznych ścianach boiska, choć przerzucenie piłki przez pierścień było wyjątkowo trudne i prawdopodobnie zdarzało się rzadko, o czym wspominają zapiski kronikarzy. (Ciut nie quidditch 🙂 )

Zasady gry mogły różnić się w zależności od rejonu Mezoameryki. W grze uczestniczyły dwie ekipy, z których każda liczyła do siedmiu graczy. Na przykład Majowie uderzali piłkę jedynie ramionami, barkami i biodrami, a odbicie piłki rękoma, stopami lub głową było zabronione. Piłka miała być prawdopodobnie utrzymywana w ruchu przez cały czas i nie powinna dotknąć ziemi. W oparciu o źródła z czasów kolonialnych można sądzić, że w przypadku boisk z kamiennymi pierścieniami, punkty zdobywano już przez samo dotknięcie piłką pierścienia. Kiedy jednak udało się przerzucić piłkę przez pierścień, to – jak podaje Diego Durán – gracza szczególnie podziwiano, nagradzano i śpiewano na jego cześć.

W Teotihuacan przypuszczalnie odbijano piłkę kijami, podobnymi do bejsbolowych i takie same zasady znane są z ośrodka Las Higueras (stan Veracruz, Meksyk) i z Zachodniego Meksyku.
Ciężar i rozmiary piłek sprawiały, że gracze musieli chronić swe ciała przed uderzeniami. Już pierwsze figurki ceramiczne, pochodzące z okresu preklasycznego zarówno z ziem Olmeków, jak i z Tlatilco czy Tlapacoya, przedstawiają graczy z ochraniaczami wokół pasa, rękawicami i nakolannikami, które to akcesoria pojawiły się później w całej Mezoameryce.

Uczeni zaproponowali różne interpretacje mezoamerykańskiej gry w piłkę. Ruch piłki mógł symbolizować ruch ciał niebieskich. Przeciwne drużyny chciały odtworzyć walkę pomiędzy mocami dnia i nocy, światłem i ciemnością, życiem i śmiercią, zapewniając tym samym utrzymanie kosmicznego porządku. Zdaniem niektórych uczonych, gra w piłkę była też sposobem na rozstrzyganie konfliktów terytorialnych lub stanowiła substytut wojny. Boiska były też scenami walk gladiatorów lub rytualnych samobójstw. Z drugiej strony, niektóre zabytki kamienne Majów przedstawiają pojmanych jeńców, związanych niczym piłka i spychanych ze schodów budowli piramidalnych.

Nie zawsze gra w piłkę była związana ze składaniem ludzi w ofierze przez ścięcie. Władcy Majów, zwłaszcza z najpotężniejszych królestw, rozgrywali mecze ze swymi wasalami. Gra stawała się wówczas szczególnym spektaklem.
Podczas ceremonii nadzorowanych przez władców, gra w piłkę nabierała charakteru rytualnego i stawała się metaforą życia i śmierci. Jednak w piłkę grano również dla przyjemności, gdyż zapewniała dobrą kondycję fizyczną, uczyła dyscypliny i była traktowana jako sport. Nawet z księgi Popol Vuh dowiadujemy się, że bohaterscy bliźniacy, Hunahpu i Xbalanque, zanim rozegrali mecz z władcami świata podziemnego, grali w piłkę dla rozrywki.
Chociaż w przypadku większości kultur Mezoameryki w piłkę grywali jedynie mężczyźni, to jednak figurki ceramiczne Huasteków (stan Veracruz, Meksyk) mogą dowodzić, że czasami również kobiety grały w piłkę dla przyjemności.

Opublikowano:

https://www.wykop.pl/link/5110775/wall-street-journal-losy-warszawy-uosobieniem-katastrofy-ii-wojny-swiatowej/
Losy Warszawy uosabiają katastrofę II wojny światowej lepiej niż jakiekolwiek inne pojedyncze wydarzenie – twierdzi dziennik „Wall Street Journal” w artykule z okazji rocznicy powstania warszawskiego. Nawiązuje do męczeństwa Armii Krajowej, zmowy Hitlera ze Stalinem i hipokryzji aliantów.
#mikroreklama #historia #drugawojnaswiatowa #usa #powstaniewarszawskie

Opublikowano:

Tak się zastanawiam, czy ta…

Tak się zastanawiam, czy ta Pani, długoletnia asystentka Trumpa, Madeleine Westerhout, nagle zwolniona z przyczyn nie do końca jasno określonych,

https://www.bbc.com/news/world-us-canada-49527707

nie była źródłem przecieku do Washington Post, który tłumaczy odwołanie wizyt Trumpa w Danii i Polsce niechęcią do podróży i latania.

#geopolityka #trump #polska #dania #historia
//

Opublikowano:

#historia #takbylo Mój…

#historia
#takbylo
Mój dziadek był w obozie koncentracyjnym i stamtąd uciekł
Nie cieszył się wolnością bo prawie od razu wpadł w łapy Rosjan (NKWD)
Trafił do lagrów
Do końca życia był dobrym, pogodnym czlowiekiem
… Ale zawsze w kieszeni miał kromkę chleba
Nawet jak wkladalismy go do trumny to babcia niemal w ostatniej chwili włożyła mu kawałek chleba do kieszeni marynarki

Troszkę opowiadał o tamtych czasach
Troszkę czytalismy
Ale wciąż nie umiem sobie wyobrazić co przeżył i jak to go zmieniło
Gdy odwiedzam jego grób, zapalam znicz, zawsze mam że sobą kawałeczek chleb, który kładę koło świeczki

Opublikowano:

FRANCUSKA PARTIA LUDOWA,…

FRANCUSKA PARTIA LUDOWA, Parti Populaire Français (PPF), francuska partia faszystowska, utworzona przez Jacquesa Doriota. Skupiała głownie byłych komunistów wykluczonych z FPK oraz intelektualistów (m.in. Pierre Drieu La Rochelle). Liczyła ok. 100 tys. członków. Głosiła hasła nacjonalizmu i antykomunizmu, a także konieczność walki z Frontem Ludowym. Kryzys partii w 1939. Po klęsce Francji w 1940 współpracowała z niemieckimi władzami okupacyjnymi. Brała udział w tworzeniu Legionu Ochotników Francuskich Przeciwko Bolszewizmowi (LVF). Po wyzwoleniu Francji w 1944 część działaczy ewakuowała się do Niemiec. Formalnie istniała do śmierci Doriota w alianckim nalocie w 1945.
#historia #ciekawostkihistoryczne #francja #faszyzm #kolaboracja #iiwojnaswiatowa

Opublikowano:

Margaret Bourke-White (1904…

Margaret Bourke-White (1904 -1971) – amerykańska fotoreporterka, pierwsza fotoreporterka wojenna. Pod koniec lat 20. zaczęła wykonywać zdjęcia przemysłowe, fotografując fabryki i wieżowce. Współpracowała z wieloma pismami, m.in. z „Life”. Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, akredytowano ją jako korespondenta wojennego. Została przydzielona do angielskiego lotnictwa. Fotografowała inwazję w Afryce Północnej, bitwę o Monte Cassino, wyzwolenie jednego z obozów koncentracyjnych i wiele, wiele innych tragicznych wydarzeń okresu II wojny światowej.

#fotografia #fotohistoria #ciekawostki #historia #wojna

Margaret wykonuje zdjęcie na jednym ze stalowych orłów na 61 piętrze wieżowca Chrysler w Nowym Jorku (1934 r.):

Opublikowano:

A wiecie ze, Kulfon pochodził…

A wiecie ze, Kulfon pochodził z planety Kulfocentauris?
choć istnieje alternatywna wersja jego pochodzenia – został wyciągnięty przez Docenta Doświadczalskiego z rury kanalizacyjnej, w której od wielu lat zamieszkiwał. Stąd po raz pierwszy pojawił się w programie jako Kulfon Ściekożyj.

#nostalgia #polska #coolstory #ciekawostki #historia #heheszki

Opublikowano:

Robią to ludzie niekoniecznie…

Robią to ludzie niekoniecznie z mojej bajki, ale takie działania doceniam i popieram, oby tylko zostało to zrealizowane rzetelnie i fachowo:

W weekendowych wydaniach „Le Figaro”, „Washington Post”, „Die Welt”, „L’Opinion”, „El Mundo”, „Le Soir”, „Chicago Tribune”, „Sunday Express” od 30 sierpnia do 1 września ukażą się reprinty okładek z 1939 roku i teksty intelektualistów, historyków, liderów opinii, opowiadających o bohaterstwie i poświęceniu Polaków.

To największa jak dotąd akcja promocji polskiej historii i walki o pamięć i tożsamość – prowadzona w globalnym zasięgu, skierowana do opiniotwórczych, najbardziej wymagających odbiorców. Realizowana jest w 80-lecie wybuchu II Wojny Światowej przez Instytut Nowych Mediów przy współpracy z Polską Fundacją Narodową. Czytelnicy na całym świecie poznają historie Witolda Pileckiego, rodziny Ulmów, dowiedzą się o polskim wkładzie w złamanie szyfru Enigmy, bohaterstwie na plażach Normandii, tragedii Powstania Warszawskiego, zbrodni katyńskiej czy stratach polskiego duchowieństwa.

https://wiadomosci.wp.pl/michal-klosowski-polskie-uderzenie-narracyjne-w-80-lecie-wybuchu-ii-wojny-swiatowej-6418792708872321a

#historia #media #iiwojnaswiatowa #4konserwy #neuropa

Opublikowano:

https://www.wykop.pl/link/5109345/prezes-ipn-obserwujemy-dzis-proby-falszowania-historii-ii-wojny-swiatowej/

Celem IPN jest przygotowanie publikacji, które zapewnią, że gdy zabraknie świadków, nikt nie będzie mógł kłamać na temat II wojny światowej.
#mikroreklama #historia #drugawojnaswiatowa #ipn #ksiazki

Opublikowano:

4 lata Pomorskiej Kolei…

4 lata Pomorskiej Kolei Metropolitalnej: https://www.youtube.com/watch?v=gDlL2sVXbwM&feature=share 🙂 #pomorskakolejmetropolitalna #pkm #pomorze #pomorskie #trojmiasto #gdansk #gdynia #kolej #historia

Opublikowano:

„Porozumienia sierpniowe z…

„Porozumienia sierpniowe z 1980 r. otworzyły drogę do legalizacji NSZZ „Solidarność”. W całej Polsce zaczęły żywiołowo powstawać struktury związkowe, do których zapisało się – co dzisiaj niewyobrażalne – dziesięć milionów Polaków. Ruch społeczny o tak ogromnej skali wymagał powołania władz krajowych, uchwalenia statutu oraz sformułowania programu. Były to główne zadania, jakie stanęły przed I Krajowym Zjazdem Delegatów, który odbył się w dwóch turach w Gdańsku: 5–10 września 1981 r. oraz 26 września – 7 października 1981 r. W trakcie zjazdu ujawniły się także – po raz pierwszy w sposób tak otwarty – tarcia wewnątrz związku. Ich echa zaważyły na późniejszej historii „Solidarności”.”

Promocja wydawnictwa źródłowego „Kryptonim »Klan«. Służba Bezpieczeństwa wobec NSZZ »Solidarność« w Gdańsku” – Gdańsk, 3 września 2019

„Zjazd był ogromnym wyzwaniem nie tylko dla jego organizatorów, lecz także dla komunistycznego aparatu represji. Dziesiątki tajnych współpracowników obsługiwanych przez miejscowych i delegowanych funkcjonariuszy bezpieki, środki techniki operacyjnej (podsłuchy telefoniczne i pokojowe), kombinacje operacyjne, prowokacje… – nie ulega wątpliwości, że jesienią 1981 r. w Trójmieście machina bezpieki pracowała na najwyższych obrotach. Materiały operacyjne i analityczne wytworzone przez SB trafiały przede wszystkim do teczek dwóch spraw obiektowych: krypt. „Sejmik” (włączonych następnie do sprawy krypt. „Klan”) i „Debata”, założonych specjalnie na okoliczność I KZD. Publikowane dokumenty ukazują arsenał zastosowanych środków oraz determinację, z jaką władze komunistyczne usiłowały wpływać na przebieg debaty zjazdowej.”
#historia #ciekawostkihistoryczne #sluzbabezpieczenstwa #nszzsolidarnosc #trojmiasto #gdansk #ipn #prl #porozumieniasierpniowe #cenckiewicz