Opublikowano:

Dwudziesty Prezydent USA –…

Dwudziesty Prezydent USA – James A. Garfield
Ur. 19 listopada 1831 w Moreland Hills, Ohio, zm. 19 września 1881 w Elberon, New Jersey
Okres urzędowania: 4 marca 1881 – 19 września 1881
Partia: Republikańska
1. Był ostatnim amerykańskim prezydentem urodzonym w chacie z bali.
2. W 1858 roku poślubił Lucretię Rudolph – swoją byłą studentkę z Western Reserve Eclectic Institute (obecnie Hiram College), gdzie Garfield nauczał jej greki. Para doczekała się dwóch córek i pięciu synów – jeden z nich, James Rudolph Garfield, był przez dwa lata Sekretarzem Zasobów Wewnętrznych USA pod prezydentem Theodorem Rooseveltem.
3. Był oburęczny, w dodatku posiadał ponadprzeciętne zdolności lingwistyczne; np. na pytanie zadane w mu w języku angielskim, potrafił zapisać odpowiedź jednocześnie w grece i łacinie – na dwóch oddzielnych kartkach, pisząc niezależnie lewą i prawą ręką.
4. Jego ulubionym daniem była zupa z wiewiórek.
5. Jako jedyny prezydent Stanów Zjednoczonych w historii był wyświęconym duchownym, a konkretniej pastorem Kościoła Chrystusowego (jeden z nurtów protestantyzmu).
6. Podczas konwencji Partii Republikańskiej w 1880 roku początkowo nie był brany pod uwagę jako kandydat na prezydenta – delegaci nie byli jednak w stanie dokonać wyboru spośród dwóch głównych kandydatów (byłego prezydenta, Ulyssesa S. Granta oraz senatora z Maine, Jamesa G. Blaine’a), w związku z czym Garfield – jako kandydat kompromisowy – zdobył nominację w 36. głosowaniu na konwencji.
7. Po wyborach prezydenckich w 1880 roku był jednocześnie członkiem Izby Reprezentantów (zasiadał w niej przez 17 lat), senatorem-elektem (wybranym ze stanu Ohio jeszcze przed wyborami prezydenckimi) i prezydentem-elektem – to jedyny taki przypadek w historii USA.
8. W trakcie swojej krótkiej prezydentury musiał stawić czoła tzw. skandalowi Star Route – aferze łapówkarskiej dotyczącej kontraktów na dostarczanie poczty (głównie w zachodnich stanach), w którą zamieszanych było wielu członków kongresu, również z jego własnej partii. Garfield wsławił się wówczas wzniesieniem ponad partyjne koneksje, zlecając przeprowadzenie pełnego śledztwa w tej sprawie.
9. 2 lipca 1881 roku, w poczekalni stacji kolejowej Baltimore and Potomac w Waszyngtonie, Charles J. Guiteau, prawnik i zdeklarowany republikanin, dwukrotnie postrzelił Garfielda w plecy – jedna z kul jedynie musnęła ramię prezydenta, jednak druga utknęła w jego ciele, na wysokości odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Guiteau starał się wcześniej o posadę ambasadora w Wiedniu oraz Paryżu, ale jego kandydatura została odrzucona.
10. Prezydent Garfield przeżył zamach, jednak lekarze nie byli w stanie odnaleźć kuli tkwiącej w jego ciele – Alexander Graham Bell skonstruował nawet w tym celu prosty wykrywacz metalu, który jednak nie zdał egzaminu (prawdopodobnie jego pracę zakłócały sprężyny łóżka, w którym spoczywał ranny prezydent). James A. Garfield zmarł 19 września 1881 roku w wyniku zakażenia krwi, do którego walnie przyczynili się niosący mu pomoc lekarze, próbujący wydobyć pocisk gołymi, nierzadko brudnymi rękami (antyseptyka była wówczas w powijakach). Charles J. Guiteau został skazany za swój czyn na karę śmierci – wyrok (przez powieszenie) wykonano 30 czerwca 1882 roku. Fragment kręgosłupa Garfielda, w który został postrzelony, przekazano do Narodowego Muzeum Zdrowia i Medycyny w Waszyngtonie.
***
W poprzednich odcinkach:
1. George Washington
2. John Adams
3. Thomas Jefferson
4. James Madison
5. James Monroe
6. John Quincy Adams
7. Andrew Jackson
8. Martin Van Buren
9. William Henry Harrison
10. John Tyler
11. James K. Polk
12. Zachary Taylor
13. Millard Fillmore
14. Franklin Pierce
15. James Buchanan
16. Abraham Lincoln
17. Andrew Johnson
18. Ulysses S. Grant
19. Rutherford B. Hayes
***
Pod tagiem #prezydenciusa będę co jakiś czas wrzucać mniej lub bardziej znane ciekawostki dotyczące prezydentów Stanów Zjednoczonych – w kolejności urzędowania, po 10 ciekawostek na głowę.
Jeśli znacie jakieś ciekawostki dotyczące prezydentów USA, o których traktują moje wpisy, to zachęcam do publikowania ich w komentarzach.
#historia #usa #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu

Opublikowano:

Terytoria okupowane/zależne…

Terytoria okupowane/zależne od Francji na mapie dzisiejszych granic – jak widać, praktycznie nie ma zakątka na globie, który kiedyś nie byłby częścią Heksagonu.
#francja #historia

Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane

Opublikowano:

#historia #nauka #pytanie Czy…

#historia #nauka #pytanie
Czy kojarzycie strony www/ksiazki, które w przystępny sposób pokazują jak najefektywniej (mam tu na myśli stosunek poświęconego czasu do uzyskanej wiedzy) uczyć się historii? Chciałbym założyć sobie ok 5letni plan nauki, systematycznie, w ramach wolnego czasu tak żeby orientować się w tym co działo się na świecie zaczynając od starozytnosci, a kończąc na czasach wspołczesnych.
Znalazłem coś takiego:http://www.flowofhistory.com/units/full
ale może ktoś natknął się na coś ciekawszego( ͡° ͜ʖ ͡°)

Opublikowano:

Pod Lwowem odbyła się…

Pod Lwowem odbyła się rekonstrukcja epizodu wojny polsko-ukraińskiej
więcej zdjęć i pełny opis :)https://wschodnik.pl/ukraina/item/15883-pod-lwowem-odbyla-sie-rekonstrukcja-epizodu-wojny-polsko-ukrainskiej-fotoreportaz.html
#aryoconcent #ukraina #polska #historia

Opublikowano:

#ksiazki #historia…

#ksiazki #historia #iiwojnaswiatowa #obozykoncentracyjne #auschwitz
Potrzebuję pomocy w odnalezieniu książki. Tydzień temu, w innym mieście, byłem w bookbooku i wpadła mi w oko jedna książka, zapisałem tytuł ale zgubiłem…
Na 90% jest to książka z tej serii co okładka niżej. 100-200 stron. Również wspomnienia obozowe. Autorka chyba miała nazwisko takie bardziej skandynawskie. Wydaje mi się, że właśnie Prószyński to wydał pewności nie mam, bo nie mogłem tego u nich znaleźć na stronie, ani u innych wydawców. Tytuł lub podtytuł chyba coś w stylu „nie poczekałeś” / „nie odnalazłeś”.
Gdyby ktoś kojarzył to byłbym wdzięczny za pomoc. Jak ktoś zna jakieś ciekawe wspomnienia z pobytu w obozie/getcie, ukrywania się podczas II WŚ, to również chętnie przyjmę 🙂

Opublikowano:

po twiterzu biega sobie stary…

po twiterzu biega sobie stary artykuł http://niewygodne.info.pl/artykul8/03958-Ilu-Polakow-zginelo-broniac-Francji-w-1940.htm W kontekście jawnie antypolskich wypowiedzi Emmanuela Macrona, warto przypomnieć francuskiemu prezydentowi kilka faktów z historii, o których zapewne nie ma pojęcia. Otóż żaden francuski żołnierz nie uczestniczył w obronie Polski w 1939 roku przed napaścią Niemiec i Rosji (mimo, iż Francja zobowiązała się traktatem, że takiej pomocy udzieli). Za to w 1940 roku w obronie Francji przed napaścią Niemiec brało udział 50 tys. Polaków. Śmierć poniosło – wg różnych źródeł – od 1,4 do 4 tys. z nich. Kto zatem lepiej rozumiał istotę ducha europejskiej solidarności?
Jest wyjątkowo obraźliwy dla 2 000 francuskich bohaterów, którzy we wrześniu 1939 roku oddali swoje życie za Polskę otwierając zachodni frontw Saarze.
Cześć ich pamięci!
@NadiaFrance
#francja #historia

Opublikowano:

Skąd wzięli się Talibowie? -…

Skąd wzięli się Talibowie? – W połowie drugiego etapu wojny domowej z piasków południowego Afganistanu wyłonili się wojownicy Allaha. Nazywano ich Talibami, co z języka arabskiego oznacza uczniów bądź studentów pobierających nauki w muzułmańskich szkołach religijnych, czyli madrasach.
Kopcie! 🙂
#historia #religia #ciekawostkihistoryczne #wojna #nauka #liganauki #mikroreklama

Opublikowano:

Niejaki Eugeniusz…

Niejaki Eugeniusz Misiło,ukraiński historyk mieszkający w Polsce opublikował na swojej stronie tekst zawierający następujące fragmenty: To państwo polskie i Polacy byli okupantami ukraińskich ziem, a nie Ukraina i Ukraińcy polskich. Rzeź wołyńska” była tragicznym finałem wielowiekowej okupacji Ukrainy i jej ziem przez Polskę, krwawą ceną, jaką >Polacy zapłacili za pogardę żywioną wobec Ukraińców i niszczenie ich dążeń niepodległościowych.
W komentarzach euforia i poklask Ukraińców mieszkających w Polsce,którzy gratulują mu demaskowanie polskiego zakłamania.Niektórzy negują nawet „rzeź wołyńską”.
Zaobserwowałem bardzo niepokojące zjawisko.Ukraińcy pełniący w naszym kraju funkcję publiczną czy angażujący się politycznie, w wielu przypadkach mają urazę albo nawet pogardę wobec Polski i Polaków.Nie wiem,czy to nie wynika z silnych kompleksów wobec nas,ponieważ to już nie pierwszy raz,kiedy mamy do czynienia z tego typu chamstwem i bezczelnością z ich strony.
No bo wyobraźcie sobie tego typu tekst mieszkającego w Polsce niemieckiego historyka,że : Holokaust był tragicznym finałem długotrwałego wyzysku Żydów na niemieckiej ziemi
Albo rosyjskiego,że Katyń był krwawą ceną, jaką,Polacy zapłacili za rusofobię
Przecież byłby to skandal,po którym ziemia przy się zatrzęsła.A tutaj nic.Pan Misiło zamiast otrzymać bilet w jedną stronę do Kijowa,to sobie spokojnie będzie pracował w polskim instytucie badawczym.Szczerze mówiąc,ciężko to nawet skomentować.
#4konserwy #historia #ukraina

Opublikowano:

W serii Varsaviana Atticus…

W serii Varsaviana Atticus prezentuje kartkę pocztową z 1910 r. Ukazuje ona charakterystyczny fragment Parku Ujazdowskiego w Warszawie z elementem architektonicznym – mostkiem.
Park został urządzony w ostatniej dekadzie XIX wieku według projektu Franciszka Szaniora. Znalazły się w nim staw zaprojektowany przez budowniczego sieci kanalizacyjnej w Warszawie, Williama H. Lindleya. Wspomniany mostek, staw i łagodne wzniesienia decydują o urokliwości parku do dziś.
Na marginesie warto dodać, że przy budowie mostka po raz pierwszy w XIX wieku na terenie ówczesnego Królestwa Polskiego zastosowano betonową konstrukcję przęsła. Konstrukcja mostku, który można obecnie obejrzeć w parku, jest sprawdzana nie tylko przez spacerujących, ale też przez zakochanych, którzy wieszają na nim miłosne kłódki, świadczące o trwałości uczuć, potwierdzanych ich inicjałami zapisanymi lakierem do paznokci.
Park, nieduży, ładnie zaprojektowany, jest niezwykle malowniczy. Także dziś byłby doskonałą scenerią dla spaceru eleganckich dam i dżentelmenów – zupełnie jak na prezentowanej pocztówce z 1910 r.
Zapraszamy na stronę opis odnośnikawww.atticus.pl.opis odnośnika https://www.atticus.pl/?pag=poz&id=89755 opis odnośnikahttps://www.atticus.pl/?katalog=poczt
#historia #warszawa #sztuka #kultura #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Opublikowano:

#niedocenianefilmy część 15 -…

#niedocenianefilmy część 15 – „Syn Szawła”
Zastanawiałem się czy umieścić tutaj ten film, bo sam mam z nim parę problemów, ale chyba jest to jednak dzieło warte wyróżnienia. Ze względu na wyjątkową realizację, ale też nietypowe podejście to tematyki holocaustu.
„Syn Szawła” opowiada o losach tytułowego Szawła na przestrzeni dwóch dni. Jest on członkiem Sonderkommando – jako więzień zajmuje się pracą przy krematorium. Już pierwsza scena jest mocna emocjonalnie – widzimy jak Niemcy wpuszczają jeńców do komory gazowej, a Szaweł tylko nasłuchuje nasilających się z czasem krzyków… Przejście do głównej fabuły następuje już w drugiej scenie – nasz bohater postanawia urządzić godny pochówek przypadkowemu chłopcu. Reszta filmu to już tylko desperacka walka o zapewnienie tego dziecku.
Węgierski obraz jest wyjątkowy, gdyż nie skupia się na piekle tej rzeczywistości, a pokazuje coś więcej. W tych zdehumanizowanym miejscu człowiek rozpaczliwie walczy o chociaż namiastkę człowieczeństwa. Ale nie ma w tym krzty romantyzmu. To taki paradoks – walka o wyższe cele (w tym przypadku o ludzką godność) – nabiera kształtów zachowania się szczurów na tonącym statku. Nikt się z nikim nie liczy. Nie inaczej jest z Szawłem. Jego postępowanie pozornie wydaje się irracjonalne – naraża bowiem życie innych współwięźniów dla bądź co bądź, ale już nieboszczyka. Ale taki właśnie dramat sytuacji pragnie oddać ten film – nasz bohater stara się samemu sobie udowodnić, że jest jeszcze człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu. I nawet nie zauważa jak powoli staje się przy tym przysłowiowym szczurem.
Muszę przyznać, że jestem zachwycony realizacją tego filmu. Przez jakieś 90% czasu obserwujemy Szawła zza jego pleców i podążamy za nim po całym obozie. Przypomina to trochę jakąś grę komputerową. Film skupia się na długich ujęciach, a w tle cały czas coś się dzieje – tu ktoś beznamiętnie ciągnie czyjeś zwłoki, tam właśnie odprawiana jest musztra. Bardzo dobrze oddane realia. Powiedziałbym nawet, że realizacja tego filmu stoi na poziomie iście amerykańskim.
Największy problem mam jednak z motywacją Szawła. Co go skłoniło do podjęcia próby pochowania tego chłopca? Czy był z nim jakoś emocjonalnie związany? Może sam miał syna, który zginął w obozie? Film tego nie wyjaśnia, raczej liczy z góry na prawidłową interpretację od widza. Byłbym o wiele bardziej usatysfakcjonowany, gdyby pokazano wcześniej więcej scen jak bardzo obóz złamał psychicznie Szawła. Ale nie wiem, może też się bezpodstawnie czepiam w tym momencie.
Niska ocena na filmwebie, bo brak w tym filmie schematycznej fabuły i dużo ludzi narzeka przez to na nudy. Ale dałbym sobie też rękę uciąć, że ocena jest zaniżona z jeszcze jednego powodu – największą gnidą w „Synu Szawła” jest… Polak, potocznie nazywany „Mietkiem”. Taka ciekawostka zresztą (i mały spoiler zarazem) – akcja umiejscowiona jest w Auschwitz i obejmuje nawet bunt Sonderkommando na podstawie wydarzeń z 7 października 1944 roku. Język polski przewija się więc tutaj cały czas.
Film w 2015 roku zdobył oscara za najlepszy nieanglojęzyczny obraz. Zasłużenie. Filmweb – 6,8/10 i u mnie 7,5/10.
#film #kino #filmweb #holocaust #historia #auschwitz #iiwojnaswiatowa #niedocenianefilmy

Opublikowano:

2 324 – 1 = 2 323 Tytuł: Ja…

2 324 – 1 = 2 323Tytuł: Ja z krematorium Auschwitz.Rozmowa z Henrykiem Mandelbaumem byłym więźniem Sonderkommando w KL AuschwitzAutor: Igor Bartosik, Adam WillmaGatunek: wywiad,literatura faktu
★★★★★★★★★☆
„Ja z krematorium Auschwitz. Rozmowa z Henrykiem Mandelbaumem byłym więźniem Sonderkommando w KL Auschwitz” chciałam przeczytać zaraz po tym jak w październiku 2017 roku, odwiedziłam bramy #oswiecim ia. Miałam wówczas wielki zaszczyt być oprawadzaną przez pana Igora Bartosika – autora nieniejszej książki.
Jak to zwykle bywa o dobre ksiązki nie jest łatwo. Ksiażkę zdobyłam dopiero w zeszłym tygodniu, gdy nakład został wznowiony. Warto było czekać… Przez te 100 stron dowiadujemy się o życiu Henryka Mandebauma, przed #drugawojnaswiatowa i w jej trakcie, czyli o najgorszym okresie, gdy został wcielony do Sonderkommando. Jego zadaniem było obsługiwanie krematoriów, czyli spalanie zwłok Żydów mordowanych masowo przez niemieckich nazistów w komorach gazowych.
Wywiad jest niezykle wartościowy, podczas jego czytania czułam się jakbym rozmawiała z dziadkiem, aczkolwiek temat wzbudza releksje, a niekiedy wręcz złość nad dolą ówczesnego człowieczeństwa. Błyskotliwe pytania, inteligentne, wyważone odpowiedzi. Książkę powinien przeczytać każdy kto chce pamiętać o #auschwitz bo takich rzeczy nie powinno sie zapominać… a #historia Henryka Mandelbauma jes „realnym dowodem triumfu człowieczeństwa nad złem i barbarzyństwem wojny”.
#bookmeter #ksiazki #zydzi #iiwojnaswiatowa
Wpis został dodany za pomocą skryptu do odejmowaniapokaż spoiler Dzięki niemu unika się błędów w działaniach
Pobierany jest zawsze ostatni wynik

Opublikowano:

IPN chce odsunąć od badań…

IPN chce odsunąć od badań Adam Puławskiego, historyka, który zajmuje się II wojną. Powód? Facet opisuje fakty niewygodne dla narodowej wizji historii z narodem jako męczennikiem, zawsze dobrym itp. A jak ktoś obala bajeczki, w które wierzą dzieciaczki narodowcy #4konserwy, to na pewno Żyd, szpieg Wyborczej, płatny troll i kłamca.
Fragment wywiadu z historykiem Do Londynu musiały docierać informacje o skali ludobójstwa. To wpływało na postawę rządu?
– W bardzo szczególny sposób. Kiedy doszło do eksterminacji Żydów w Warszawie – akcja zaczęła się 22 lipca 1942 r. – dwie pierwsze depesze otrzymane z kraju zostały ujawnione, potem to się zmieniło.
Upraszczając, można powiedzieć, że AK, delegatura rządu i Kierownictwo Walki Cywilnej w miarę rzetelnie informowały Londyn, co się dzieje w getcie warszawskim. Mamy jednak przykład udowodniony źródłowo, że najważniejsza depesza komendanta głównego AK gen. Stefana „Grota” Roweckiego z 19 sierpnia 1942 r., w całości poświęcona eksterminacji Żydów, została przez polskie władze w Londynie utajniona. A jej rozpowszechnienie byłoby wówczas niezmiernie ważne. Polski kanał był najważniejszą drogą, którą informacje o Holocauście docierały na Zachód. Dlaczego to utajniono?! To trudno zrozumieć.
– W mojej książce, która się ukaże w tym roku, stawiam kilka hipotez na ten temat. Moim zdaniem przeważyły względy polityczne. Rząd obawiał się, że nagłośnienie depeszy zniweczy grę, jaką prowadził z aliantami – opinia publiczna na Zachodzie zajęłaby się po prostu czymś innym, czyli Żydami, a nie Polakami.
W Londynie zdawano sobie też sprawę z powszechnych nastrojów antysemickich w armii polskiej na Wschodzie. Związane one były z jej ewakuacją z ZSRR do Iranu – wiele cierpień Polaków żołnierze przypisywali Żydom. Być może rząd nie chciał zbyt mocno pokazywać, że staje w ich obronie. To poważne oskarżenie wobec rządu londyńskiego! Dokładnie w tym momencie Niemcy wysyłali do komór gazowych setki tysięcy warszawskich Żydów. Trwała też likwidacja mniejszych gett.
– To nie jest oskarżenie, tylko fakt! Na depeszy Roweckiego z 19 sierpnia 1942 r. jest adnotacja o utajnieniu podpisana przez Michała Protasewicza, szefa Oddziału VI, który zajmował się przyjmowaniem depesz i który moim zdaniem działał na polecenie Sikorskiego. Nie mógł podjąć takiej decyzji sam. Protasewicz przekazał depeszę dwóm ministrom – spraw wewnętrznych oraz dokumentacji i propagandy – mówiąc wprost, żeby jej nie ujawniać „czynnikom nieoficjalnym”.
Zatajenie przez rząd wiedzy o Zagładzie w kluczowym momencie jest faktem. Możemy się tylko domyślać, dlaczego to zrobiono. Rząd oczywiście wiedział, co się dzieje w kraju, znał skalę terroru wobec Żydów, ale priorytetem było odbudowanie po wojnie Polski w odpowiednim kształcie.
We wspomnianej akcji propagandowej przeprowadzonej w czerwcu i lipcu 1942 r. główny nacisk został położony na protest przeciw przymusowemu wcielaniu Polaków do armii niemieckiej, ale o terrorze wobec Żydów też mówiono. Jednak potem – aż do listopada-grudnia 1942 r. – Londyn wyciszał kwestię żydowską. Widać to po traktowaniu kolejnych depesz z kraju o eksterminacjach. Pierwsza – Stefana Korbońskiego, szefa Kierownictwa Walki Cywilnej – z 26 lipca 1942 r. została nagłośniona. Drugą, z 11 sierpnia, z pewnymi oporami przekazano żydowskim członkom Rady Narodowej, namiastki polskiego parlamentu na uchodźstwie, ale przywódca ludowców Stanisław Mikołajczyk przytoczył informację z niej w amerykańskim radiu dopiero 3 września. Depeszę „Grota”, jak wspominałem, całkiem utajniono. Sprawa żydowska wróciła dopiero w listopadzie.http://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,21635836,dlaczego-rzad-na-uchodzstwie-patrzyl-obojetnie-na-powstanie.htmlhttp://wyborcza.pl/7,75398,23074540,lubelski-ipn-szykanuje-historyka.html
#neuropa #polityka #historia

Opublikowano:

#gruparatowaniapoziomu…

#gruparatowaniapoziomu #historia #cbw
Hej Mirki czy wiedzieliście, że Centralna Biblioteka Wojskowa oferuje serwis na którym wrzuca zdigitalizowane publikacje np.: przedwojenne wydania Polski Zbrojnej.http://zbrojownia.cbw.wp.mil.pl:8080/dlibra/publication/10225?tab=1
Polecam te szczególnie z początku roku 39, gdzie możemy przeczytać m.in. że ulubioną lekturą Czechów jest Mein Kampf, a Holendrzy nie radzą sobie z ucieczkami Żydów z obozów koncentracyjnych. W ogóle pobieżne prześledzenie kilku roczników świetnie pokazuje rosnące napięcie międzynarodowe. To oczywiście mały kawałek historii, który tam znajdziecie.
Publikacje same w sobie są ciekawe ze względu na używany język.

Opublikowano:

#polityka #polska #neuropa…

#polityka #polska #neuropa #4konserwy.ru #bekazpisu #bekazlewactwa #dobrazmiana #historia
Wołam plusujących @megawatt, @przeciwko78, @p_z_jedenastu, @Tajch
Dziwna sprawa…. https://www.wykop.pl/wpis/30273181/polityka-polska-neuropa-4konserwy-ru-bekazpisu-bek/